Już kres moich dni,
zaczyna stukać głośniej strach,
gruzy leżą wokół mnie,
a ja spijam oddech Twój.
Zostań przy mnie chwile dwie,
bym nasycić duszę mógł.
ref. Nie potrafię zostawić Cię mała,
a dotrzeć już wkrótce mam tam.
Nie wiem tylko dlaczego Cię kocham,
lecz dziś nie obchodzi mnie to.
Uciekam z wiatrem niesiony wysoko
W moim sercu jest smutek i żal
Nienawiść i miłość przeplatam,
lecz dosyć wszystkiego już mam
Jeszcze w nadziei oddycham
Jeszcze spojrzeć na Ciebie bym chciał
Tak ciężko mi zejść z tego świata bo:
ref. Nie potrafię zostawić Cię mała,
a dotrzeć już wkrótce mam tam.
Nie wiem tylko dlaczego Cię kocham,
lecz dziś nie obchodzi mnie to.
Nie czuję melodii, więc muzyki nie napiszę.
Na co zwróciłem uwagę: niekonsekwencja.
Gdy piszę muzykę, część strofy wynika z poprzedzającej, a tu nie da rady. Treść się nie zgadza i rymy, i ilość wersów.
Ilość wersów: "złamanie" melodii i rytmiki pasuje do ostatniej strofy - pierwsza rozpoczyna opowiadanie, ostrzejszym akcentem kończysz pieśń.
Rymy: krótko - poczytaj - jest wiele reguł, niektóre "niby" bez sensu.
Na koniec, niestety: temat i realizacja. Parafrazując:
...wczoraj to już było
niech nie wróci więcej...
Trzeba szukać nowych rozwiązań, przenośni, nawet jeśli temat przerobiony na tysiąc sposobów.
Na koniec: oberwałem na początku - Ty się też nie zniechęcaj i pisz