zamawiasz wizerunek
oddający przymioty duszy
nie studiowałam psychoanalizy
zamiast kozetki
niewygodne krzesło życia
stajesz przed białym blejtramem
skrywając marzenia
najważniejsze pierwsze spojrzenie
oka ręki i wrażliwości artystycznej natury
wychwytuję drżenie kącików ust
znaczenie wpółprzymkniętych oczu
odczytuję nieśmiałość
na twarzy bagaż doświadczeń
pajączkami zmarszczek znaczony
najlepszy malarz nie zetrze
maski udawanego blichtru
najlepszy malarz nie zetrze / maski udawanego blichtru – prawda. Interesujący, przekonujący wiersz z ciekawą metaforą jak niewygodne krzesło życia , czy pajączki zmarszczek. Wiersz, do którego warto wrócić.
Wodorycie to miłe Darku dziękuję...
Marcinie polecam się...łaskawej pamięci
Leszku
Po buziaku dla każdego!
Jako jedyna będzie ostatnia: Li Masz u mnie uścisk i szampana!
Ewuś...a czyż nie prawdziwe to spostrzeżenie
- jakże niewygodne te nasze "krzesła"bardzo często.
Nie zawsze znajdujemy inne meble...pomijając kwestie
funduszy by sprawić sobie coś wygodniejszego.
Niestety!