Wysłany: 2014-05-07, 22:34 'Czerpanie z Pustki' Zygmunt Marek Piechocki
Sto czterdzieści kilka bardzo bliskich mi wierszy.
Poetyka Marka [będę używał naszego imienia] jest wyjątkowa łagodna i ciepła. Nieustająco pełna pytań, na które autor udziela swojej odpowiedzi albo nie.
Najbardziej zadziwiającym jest to, że w każdym z tych wierszy jest odrobina mnie. Bardzo często, cały ja. Tak jak Tomasza a' Kempisa, będę zabierał Marka w każdą podróż. Zaczytam go, albo nauczę się na pamięć. To, że jest mój, to pewna!
Polecam gorąco. Nabierajcie pokory do swego pisania.
Jak mało którą, warto nabyć tę poetycką książkę. Mieć zawsze pod ręką!
Witold Kiejrys
_________________ człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk
Marku, z wielką łatwością odbieram twoją poezję. może dlatego, że ja również z natury swej jestem samotnikiem. kocham tę swoją samotność i ciągle mi jej brakuje, jakże bogato ja się wtedy czuję.
***
W pejzażu życia
ludźmi otoczony
nadzwyczaj sam
Zgiełki wszelkie
staram się omijać
i splendory żadne
na mnie i kochania
Niekiedy śnię
że mogę poruszając ramionami
unosić się i dotykać wierzchołków drzew
Wtedy podziwiają mnie nawet ci
którzy dotąd nie zauważyli że jestem
nic dodać, nic ująć
_________________ człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E