opuściłabym zaimek "swe". Wiem, ze to wymagałoby lekkiej zmiany konstrukcji conajmniej dwóch wersów, ale nie jest on potrzebny, bo jeśli poeta pisze wiersz, to wiadomo, że jest jego druga uwaga - deszcz-wieszcz pewnie doskonale wiesz, co mam na myśli. Tyle z uwag technicznych, bo treść jest bardzo ładna i malownicza, rymy oprócz tego jednego dobrze dobrane, sama myśl przewodnia jest ciekawa i nietuzinkowa, zastanowiłabym się też nad silniejszym umetaforyzowaniem wersu "spragnioną ziemię napoił" - to dosć utarta fraza, moznaby to napisać bardziej wyszukanymi słowami Ogolnie wiersz podoba mi się zaznaczam - bo możesz mieć wątpliwości, ale te uwagi to drobnostki.
Dołączyła: 29 Lis 2007 Posty: 168 Skąd: z Mińska Mazowieckiego
Wysłany: 2008-07-22, 22:05
Mirando, uwagi jak najbardziej słuszne, tylko skąd wziąć pomysł na przeróbkę. A ten wieszcz-deszcz (wiem, gramatyczny) to para szumiących wyrazów, onomatopeicznych, nie bardzo, kurde, wiem, jak z tego wybrnąć.
Kłaniam się Paniom.
spokojnie, pomyślimy
postaram się rozpracować ten wiersz na swój sposób i pokazę Ci jak ja bym to widziała. Myślę, że nie zmieniaj go, zostaw w takiej formie a o sprawy, o których wspominałam wystaraj się w nastepnych utworach
Mariolu pozwoliłam sobie na maleńką ingerencję w Twoją miniaturkę likwidując rymy w poszczególnych strofach, dzięki czemu i deszcz i wieszcz może sobie żyć w odrębnych strofkach, i zmieniając odrobinę układ poszczególnych słów. Oczywiście jest to tylko moje spojrzenie i do niczego ono Cię nie zobowiązuje
Cytat:
rozszmerzył
rozpluskał się deszcz
rozciągnął sztalugi pajęcze
warkocze harfy nastroił
poeci
rymopis czy wieszcz
zapiszą na szybie wiersze
wyrwanym piórem
melancholii
Pozdrawiam serdecznie
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza