Wierszyk z tego raczej wyjdzie całkiem marny,
Bo ten babsztyl strasznie szpetny i koszmarny!
Takiej babie nikt nie może nic zarzucić
Tylko ona ma się prawo z każdym kłócić.
Baba walczy wciąż o wszystko z światem całym
Nic dziwnego baba przecież ideałem!
Jest rozsądna, mądra piękna, wykształcona!
Nigdy nikt nie zrobi czegoś tak jak ona!
Nikt u baby nie zasłuży na uznanie
Niczyj pomysł, meble, buty czy ubranie
Wszystko na nic, no bo przecież - bądźmy ściśli,
Nikt lepszego nic niż baba nie wymyśli.
Gdy się babie czasem zdarzy palnąć głupstwo,
Wytłumaczeń dla swej gafy znajdzie mnóstwo!
Gdy obrazi czasem kogoś, głupstw nagada,
Wszyscy winni są - niewinna tylko baba!
Baba nigdy nie dopuści Cię do słowa
Tylko ona innym prawa chce dyktować
Zdanie innych nigdy baby nie obchodzi
Potrafilibyście babie tej dogodzić?
Baba nigdy nie potrafi w miejscu siedzieć
Baba musi wszystko widzieć, wszystko wiedzieć
Baba zawsze się o wszystko dopytuje
Wszystkich wkoło wnet osądzi, skrytykuje
Bez pomocy baby nikt by nie dał sobie rady
Nic nie dzieje się na świecie tym bez baby!
Przed oczami baby nic się nie ukryje
Baba zaraz Cię ochrzani, głowę zmyje!
Baba musi do wszystkiego nosa wściubić
Potrafilibyście babę tę polubić?
Wiara czasem może ponoć czynić cuda.
Więc spróbujcie, może jednak się wam uda!
Natchnął mnie ktos konkretny.
Owszem. Skoro takie pytanie pada, to widac wiersz pobrzmiewa prawdziwie.
Pisalem go kilka lat temu..
Pokazalem ot tak w sezonie ogórkowym, dla zabawy.
A ja, w ramach równouprawnienia płci, czekam teraz na wersję Chłop-sztyla słonecznie E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
w ramach równouprawnienia płci, czekam teraz na wersję Chłop-sztyla
Racja!
Parę lat temu na jakimś forum dostałem wierszowaną replikę do tego wiersza.
Nic nie stoi na przeszkodzie aby i tutaj jakaś piękna płeć napisała totalną krytykę męskiego ego.
Może być zabawnie.
Ja wiem tylko tyle, ze płeć mam brzydką i na tym sie moja świadomość własnych niedoskonałosci kończy.
Zatem kobiety do dzieła!
Szkoda.
Twoj dział alamanachu przestudiowałem dość wnikliwie i jestrerm pełen uznania.
Nie dopatrzyłem się w nim wprawdzie nuty paszkwilanckiej czy satyrycznej, ale dopatrzyłem się swobody operowania słowem i sprawności warsztatowej oraz. . . nno wielu przymiotów, których nie podejmuję się komplementarnie wyliczyć.
Gdyby taki ktoś napisał replikę do mojego wiersza nonono...
Dołączyła: 22 Cze 2008 Posty: 14517 Skąd: Gliwice / obecnie Göteborg
Wysłany: 2008-07-23, 11:49
Bardzo mi się Twoja Babsztylowata Baba spodobała !!! - oczywiście mowa o tekście fantastycznie skomponowanym, a nie o przymiotach rzekomej osoby...Ciężko podjąć takie wyzwanie, ale zastanowię sie nad tym.. może natchnie mnie jakiż ogórkowy chłopek..zobaczymy. Lubię wypracowania na temat, bo zmuszają do kreatywnego myślenia oraz narzucają konkretne ograniczenia co podnosi poprzeczkę.. więc jak tylko coś wymyślę w odpowiedzi na twój mistrzowski portret Baby zaraz się pochwalę..
Tylko ona ma się prawo z każdym kłócić. - ta inwersja "się" jest zła, kuleje ten wers, trzeba by inaczej (tylko ona prawo ma z każdym się kłócić?)
Bez pomocy baby nikt by nie dał sobie rady - błąd w rytmie
Wiara czasem może ponoć czynić cuda.
Więc spróbujcie, może jednak się wam uda!
moze baba dziś rozchyli swoje uda
może w złości krwisty befsztyk baba psu da
Tylko ona ma się prawo z każdym kłócić. - ta inwersja "się" jest zła, kuleje ten wers, trzeba by inaczej (tylko ona prawo ma z każdym się kłócić?)
Nie zgodzę się
Inwersja w poezji ma takie samo zastosowanie jak przerzutnie, czy inne takie tam , a szczególnie w poezji rymowanej.
Mirando, czytasz wiersze na głos?
Przeczytałam jeszcze raz na głos....kotu, a co niech też się śmieje
Chociaż baba ma paskudny charakterek
choć dokucza i się czepia każdej chwili
myślę cicho i nie bardzo jakoś wierzę
wszak na pewno w babie serce kwili
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
Mirando i niech kto powie, że nie wytykasz, jak moja profesorka od polskiego. zgadzam sie z Lidka, a wierszyk jest mimo tych "błędów", bardzo fajniasty
_________________
Zbyt smutku by to powiedzieć.
Drzewa oszukują
Tymczasem w blasku tylko idą wody.
Tylko ziemia jest twarda.
Dzieki za glosy w dyskusji - nie zamykam jej oczywiscie.
Cytat:
wierszyk jest mimo tych "błędów", bardzo fajniasty
Prawdę mówiąc nie spodziewałem się tak burzliwej dyskusji.
Wiersz powiadam ma ladnych parę lat. W momencie zlego nastroju napisalem go pod wplywem negatywnych impulsow plynacych od konkretnej osoby, czy konkretnych osob.
Zeby odreagowac.
Gdy skladalem tomik wierszy w 2006 roku - doradzono mi, abym tego wiersza nie zamieszczal, bo jest slabszy od pozostalych. Ktos z recenzentow napisal: "To jest wiersz pisany na siłę". Wiersza tego w moim tomiku nie ma. Uplyw czasu jest tak dlugi, ze nie mam dzis juz woli, aby ten wiersz poprawiac. Jest jaki jest. Bronil go nie bede za wszelką cenę, chociaz niektyore uwagi krytyczne wydają mi się nietrafne.
Jako material do dyskusji moze jednak sluzyc. Prawdopodobnie dzis taki wiersz napisalbym nieco inaczej.