Jest tutaj głębia, po którą trzeba sięgać kilkakrotnie wracając do tekstu. Ja tak robię. Marku, ostatnio u mnie też dużo rozmyślań nad duszą. Dlatego wiersz czuję mocno. Pozdrawiam
Niektórzy chcą, wtedy łamią ciała, niekiedy skutecznie.
Ale co zrobić z histerią? Czasami przenika miliony. Wtedy nie tylko skóra cierpnie.
Dobry sposób: z Pismem w sercu nie ranić!
_________________ człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk
...hmm, co poniektórzy uważają, że ją mają, tak dalece, że nawet potrafią nimi sterować. Ja sam mam przed nimi respekt, wszak moc posiadają ogromną. Czytając Koheleta i Syracha, można odważyć się na poważny dialog z nimi, względem duchowej równowagi.
Bardzo ciekawy tekst Marku. Gratuluję pióra.
Pozdrawiam.
_________________ Niby jestem, lecz wielu mówi, że mnie brak.
wojna światów [Usunięty]
Wysłany: 2014-10-04, 01:04
Marek napisał/a:
usiłuję negocjować duchową równowagę
Czy to możliwe do osiągnięcia, tego wciąż nie wiem... A prócz wspomnianych ksiąg Koheleta i Syracha, cenię bardzo książkę Tomasza a Kempisa. To niezwykłe dzieło.
Wiersza zaś mogę tylko pozazdrościć, Marku