Dołączyła: 22 Cze 2008 Posty: 14517 Skąd: Gliwice / obecnie Göteborg
Wysłany: 2015-06-19, 16:35 Usypianie demonów
Chciałam to zrobić rano
Ale ciepły kokon
Niedomkniętego snu
Trzymał mnie zbyt mocno
W objęciach
Południe przeszło
Z lekkim dreszczem lęku
Że mdła zaokienna szarość
Przylgnie do mnie
Jak druga skóra
Nie chciałam drugiej skóry
Z jedną mam dość kłopotu
Wieczór
Ociągał się długo
Łóżko na szczęście ma mocne burty
I kołysze rytmem niepojętym jeszcze
Pod wielkim żaglem kołdry
Niejeden odległy rejs
Staje się wręcz rzeczywisty
Noc
Otwiera nowe porty a w nich
Po kantynach pełnych nieodgadnionej muzyki
Jak dym z obcych ustników
Snuje się wielowarstwowy wątek
W którym znów kimś jestem
To nic
Że to sen
Wolę go od rzeczywistości
W nim nic nie jest bardziej niemożliwe
Niż ja
W realnym stanie rzeczy
Nie budź mnie.
To mój kokon.
Jedyna rzecz
Jaką mam naprawdę
(Nn)
_________________ wieczność przed nami i wieczność za nami
a dla nas ... chwila - między wiecznościami