Niunia chodzi sobie własnymi meandrami
wśród sałat papryk selerów pomidorów pietruszki
Władyś jedzonko podaje na srebrnej tacuszce -
Niunia nie rusza myszy. Wybiera kiełbaskę
II.
Jak porter ma Niunia źrenice
i mruczy niby ten motorek
we Władysia golarce -
Wtedy w kominku przyczajony ogień
przystaje zjeżony
aby na iskrach zaraz zatańczyć
III. Niunia, Władyś i słowik
Niunia z Władysiem siedzą na tarasie
Władyś dziabie w laptop Niunia wiatru słucha -
Skądś doleciał trel. Czyżby od jaśminu strony?
Zmarkotniała Niunia -
Władyś na łowy nie puści
_________________ befana, która jak niezapominajkowa wróżka lubi spełniać marzenia
Wiek: 49 Dołączył: 05 Maj 2014 Posty: 1537 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-07-08, 15:58
Tak, mój jak słyszy trel to też z zachwytu aż oblizuje się po potylicy ma ich na swoim koncie, ma... bo to wsiowy kot jest rodem z dachu i sztućców nie używa
Dołączyła: 15 Sie 2009 Posty: 1628 Skąd: Sheffield
Wysłany: 2020-02-29, 21:44 Re: Niunia i Władyś
wyrejestrowana napisał/a:
I.
Niunia chodzi sobie własnymi meandrami
wśród sałat papryk selerów pomidorów pietruszki
Władyś jedzonko podaje na srebrnej tacuszce -
Niunia nie rusza myszy. Wybiera kiełbaskę
II.
Jak porter ma Niunia źrenice
i mruczy niby ten motorek
we Władysia golarce -
Wtedy w kominku przyczajony ogień
przystaje zjeżony
aby na iskrach zaraz zatańczyć
III. Niunia, Władyś i słowik
Niunia z Władysiem siedzą na tarasie
Władyś dziabie w laptop Niunia wiatru słucha -
Skądś doleciał trel. Czyżby od jaśminu strony?
Zmarkotniała Niunia -
Władyś na łowy nie puści
Przecudne pisanie. Dziękuję ci, że mogłam przeczytać te trzy obrazki z życia Niuni i Władysia.
A te trzy wersy:
"Wtedy w kominku przyczajony ogień
przystaje zjeżony
aby na iskrach zaraz zatańczyć"
to po prostu majstersztyk.
Bardzo serdecznie pozdrawiam.
Małgosia
_________________ If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
Ostatnio widziałam innego kota. Siedział markotny na parapecie i smutno spoglądał przez okno. On, właściciel swojego państwa, musiał tkwić w chałupie, patrzyć na deszcz i nic nie mieć do osobistego kociego powiedzenia, bo został ubezwłasnowolniony
decznie
_________________ Z Ciemnogrodu, gdzie najjaśniej bywa pod latarnią