Żebyś wiedziała Poszukaj jednak tej mojej inspiracji na Portalu "poezja-polska.pl" w wierszach Użytkowników [link po lewej stronie]. Tytuł utworu brzmi "Masakra", a mnie zrozumiesz skąd takie u mnie pisanie
Inni - z wyjątkiem - paru osób, w tym jednego Pana - podobną do mojej empatią się nie odznaczyli
decznie
_________________ befana, która jak niezapominajkowa wróżka lubi spełniać marzenia
Jesteśmy na POSTscriptum, tu i teraz, i także, z uwagi na nasz wewnętrzny regulamin, który zabrania podawania linków na inne fora literackie, nie powinniśmy tego robić. Nie usunę go jednak, gdyż dyskusja pod wierszem, który stał się inspiracją do tu zamieszczonego, jest na tyle ciekawa, że warto zrobić to odstępstwo. Przeczytałem źródłowy wiersz i zinterpretowałem go podobnie jak autor. Nie można jednak odebrać czytelnikowi innych interpretacji, nawet bardzo drastycznych. Oddając wiersz czytelnikowi, musimy być przygotowani, że będzie żył swoim życiem i przyczyni się do wywołania różnych emocji. To jest wielka siła poezji. Jednak pozostaje jedno ale... - nie możemy, wg. mnie, przypisywać autorowi obrazoburczych intencji, gdyż możemy nie podążyć odautorskimi ścieżkami. Możemy przekazać swoją interpretację i do takiej się odnieść, ale do wiersza, a nie do autora. Ponieważ wiersze, jak i komentarze, a także przeróżne skojarzenia, nie pozostają bez wpływu na nasze odbiory i przemyślenia, to podzieliłem się nimi powyżej.
Jesteśmy na POSTscriptum, tu i teraz, i także, z uwagi na nasz wewnętrzny regulamin, który zabrania podawania linków na inne fora literackie, nie powinniśmy tego robić. Nie usunę go jednak, gdyż dyskusja pod wierszem, który stał się inspiracją do tu zamieszczonego, jest na tyle ciekawa, że warto zrobić to odstępstwo. Przeczytałem źródłowy wiersz i zinterpretowałem go podobnie jak autor. Nie można jednak odebrać czytelnikowi innych interpretacji, nawet bardzo drastycznych. Oddając wiersz czytelnikowi, musimy być przygotowani, że będzie żył swoim życiem i przyczyni się do wywołania różnych emocji. To jest wielka siła poezji. Jednak pozostaje jedno ale... - nie możemy, wg. mnie, przypisywać autorowi obrazoburczych intencji, gdyż możemy nie podążyć odautorskimi ścieżkami. Możemy przekazać swoją interpretację i do takiej się odnieść, ale do wiersza, a nie do autora. Ponieważ wiersze, jak i komentarze, a także przeróżne skojarzenia, nie pozostają bez wpływu na nasze odbiory i przemyślenia, to podzieliłem się nimi powyżej.
Leszku, to tekst globalny, jak globalną jest sieć , na którą rozciągam całą prezentowaną w niej literaturę.
W przeciwieństwie do różnych portalowych awanturników - ja jedynie jestem polemistką - nie czyniąc z niczego tajemnicy, iż występuję i tu, i tam. Raz jako b_d_c, kiedy indziej inna pani. Niezmiennie kresowa.
Jeżeli dokładnie przeczytasz komentarze na "pp", to wypadałoby Ci przyznać, iż tytuł wiersza niefortunny, który nie tylko mnie się skojarzył... z czarną magią. A przy okazji i innymi Rocznicami.
Więc odpisałam oraz napisałam w iście Wojaczkowy sposób.
Ponieważ moja odpowiedź na tyle zyskała uznanie, więc zaprezentowałam ją tutaj. Oczywiście z uwzględnieniem źródła inspiracji
Mimo wszystko nadal pracuję naukowo, a prawo autorskie dla mnie święte , dlatego ten link
P.S. Nie ja uczyniłam z autorki "potwora"; początkowo napisałam, iż jej dzieło mi się nie podoba. Dalej potoczyła się dyskusja, wszak nie w moim, ale mnie - i przez nią, czyli autorkę - przypisywanym mi kłamliwie, stylu
A swój wiersz zamieściłam tu dlatego, ponieważ jest on... zwyczajnie niezły
P.S. 2: zapomniałam dodać rzecz najważniejszą Link również dlatego, aby przypadkowy czytelnik / czytelniczka nie uczynili ze mnie nimfomanki z gatunku "hula babula" Bowiem takie jest życie.
_________________ befana, która jak niezapominajkowa wróżka lubi spełniać marzenia
Neli uznajesz prawo autorskie, to wybacz, ale uznawaj też prawo POSTscriptum wyrażone w Regulaminie naszego forum:
REGULAMIN
§ 2
2. ...
Zabronione jest bez zgody Administracji zamieszczanie na forum treści reklamowych i komercyjnych, a także linków do innych for literackich.
Treści takie będą usuwane.
Neli uznajesz prawo autorskie, to wybacz, ale uznawaj też prawo POSTscriptum wyrażone w Regulaminie naszego forum:
REGULAMIN
§ 2
2. ...
Zabronione jest bez zgody Administracji zamieszczanie na forum treści reklamowych i komercyjnych, a także linków do innych for literackich.
Treści takie będą usuwane.
To usuń I po krzyku Łącznie ze mną, przy okazji
_________________ befana, która jak niezapominajkowa wróżka lubi spełniać marzenia
Nie mam zamiaru usuwać ani linku, co wyraziłem powyżej, ani tym bardziej Ciebie, bo niby za co? Proszę nie ciągnijmy tej wymiany, gdyż ani na nikogo nie krzyczę, ani nie mam żadnych złych zamiarów, ale stoję na stanowisku, że warto w takich przypadkach przypominać jakimi prawami tu się rządzimy.
Cóż... Okropieństwo i tyle.
Zwyczajnie niezły? Hm
i nie "po w kolczyk" tylko po kolczyk*
A te dwie kropki i myślniki, to interpunkcja? Aha.
Pozdrawiam życząc udanego wysysania. Aby napisać taki wiersz naprawdę trzeba dużo przeżyć. Teraz już mi to uświadomiłaś
Cóż... Okropieństwo i tyle.
Zwyczajnie niezły? Hm
i nie "po w kolczyk" tylko po kolczyk*
A te dwie kropki i myślniki, to interpunkcja? Aha.
Pozdrawiam życząc udanego wysysania. Aby napisać taki wiersz naprawdę trzeba dużo przeżyć. Teraz już mi to uświadomiłaś
Najpierw, miła Firletko, przeczytaj moje wyjaśnienie, skąd ten wiersz oraz dlaczego i na podstawie czego został on napisany
ponieważ Leszek, czyli Administrator zakwestionował uprzednio mój link, ponieważ przekroczyłam regulaminową strefę PS
by już później po dokładniejszym zapoznaniu się, co autorka "Erotyku" rzeczywiście miała na myśli zacząć wypisywać swoje prywatne mądrości
"Kamasutrę" w polskiej edycji znajdziesz na Allegro, więc niczego nie musisz się ode mnie uczyć
_________________ befana, która jak niezapominajkowa wróżka lubi spełniać marzenia
Po pierwsze nie zamierzam się od ciebie uczyć i jeszcze w przeciwieństwie do ciebie nie piszę komentarzy mimo woli*
Poza tym link linkiem a wiersz wierszem. To wszystko befano.
A od mądrości to jesteś, jak da się zauważyć, ty.
Co miałaś na myśli? A co mnie do tego? Nie jestem w szkole i odczytuję po swojemu. A twój wiersz jest brzydki.
Po pierwsze nie zamierzam się od ciebie uczyć i jeszcze w przeciwieństwie do ciebie nie piszę komentarzy mimo woli*
Poza tym link linkiem a wiersz wierszem. To wszystko befano.
A od mądrości to jesteś, jak da się zauważyć, ty.
Co miałaś na myśli? A co mnie do tego? Nie jestem w szkole i odczytuję po swojemu. A twój wiersz jest brzydki.
Jeżeli "makabryczny", to siłą rzeczy musi być i brzydki Bowiem taka jest właśnie uroda makabry
_________________ befana, która jak niezapominajkowa wróżka lubi spełniać marzenia
To fakt. Tylko jaki ma sens pisanie takiego okropieństwa? Ani to uczy, ani bawi, ani nie ma dwyznacznej treści, a nawet nie ma się nad czym zastanowić, zamyślić... Do takiego wiersza nie chcę wracać. Pozdrawiam autorkę i życzę weny, jak również miłego wieczoru.
To fakt. Tylko jaki ma sens pisanie takiego okropieństwa? Ani to uczy, ani bawi, ani nie ma dwyznacznej treści, a nawet nie ma się nad czym zastanowić, zamyślić... Do takiego wiersza nie chcę wracać. Pozdrawiam autorkę i życzę weny, jak również miłego wieczoru.
Jeżeli takie okropieństwo zostało napisane, to sens musiało mieć. Powtarzam: jest to moja odpowiedź-protest na wcześniejszy utwór, do którego linka nie przypominam, aby ponownie nie oberwać od Admina, który - nota bene - po własnej lekturze tejże "inspiracji" nie odnalazł w niej niczego zdrożnego
Mam nadzieję, iż jest to mój pierwszy oraz ostatni tego rodzaju utwór. Pod warunkiem, że znowu ktoś pisząc o przygotowywaniu wiśniowej nalewki dla swego najukochańszego nie nazwie owej czynności "masakrą" porównując drylowane wiśnie do wyrywania z nich drobnych serc...
Gdyż jeżeli wyrywa się pestki jak serca ociekającymi czerwienią dłońmi, by po odpowiednim czasie wznieść wreszcie toast "krwawym" cherry-brandy, to cóż stoi na przeszkodzie, aby w swoich kulinarnych zapędach posunąć się dalej i dalej
P.S. Tam też napisałam w najpierwszym komentarzu, że wiersz [o wiśniówce] mnie się nie podoba
Zresztą mój "makabryczny erotyk" to swoistego rodzaju odreagowanie wcześniej - dla mnie - opisywanego okrucieństwa, które - mimo że dotyczy wyłącznie owoców - odchorowywałam przez 36 godzin
_________________ befana, która jak niezapominajkowa wróżka lubi spełniać marzenia