POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Różne gatunki prozy » Wena rozbiera się na życzenie
Wena rozbiera się na życzenie
Autor Wiadomość
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15295
Wysłany: 2010-03-06, 22:05   

kamil kwidziński napisał/a:
jednak to mój problem.

I każdego z osobna osobno osobiście wsobnie... :) Fakt!
 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2010-03-07, 03:42   

pasikonik napisał/a:
nocą gdy okna są ślepe
wena rozbiera myśli
staje bezwstydnie
w świetle księżyca
i kusi wiersz by się przyśnił


Niedawno wrzuciłem w rymy i tak mi się przypomniało ;)
Zafrapował mnie temat i przeczytałem.

Spodobało się, Elżbieto :)

Pasikoniku :)
ciekawie zbiegły się okoliczności ;) - chodzi mi o "rozbieranie".
A temat rzeka, arcyciekawa.

Dziękuję za zajrzenie i pozostawiony ślad.
serdeczności
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2010-03-07, 03:56   

nuta niepokorna napisał/a:
ja wszystko łykam jak pelikan - jak mawiają moje panny ;)
i rzeczywiście inspirą dla mnie jest wszystko .. Wena dopada mnie gdy prowadzę auto , jadę pociągiem stoję w kolejce .. dopada i nie pyta czy można w tym momencie.. coś gdzieś skrapla się między gniazdkami myśli i jak ciekawskie sikorki wystawia łebki spomiędzy gałęziastych uzwojeń wyćwierkując mi swoiste credo..
...
czasem coś mnie zachwyci czymś właśnie
i starczy

czasem coś mnie dotknie bezpośrednio w centrum pozazmysłowe
czasem coś podburzy uderzając prosto w duszę lub serce
i też starczy

a czasem tak jak powyższe linijki Wojtka ... przekradnie się pomiędzy nie wolno a przecież muszę gdy jak wir wciąga - i już porwało .. :D

... sorki że aż tyle ale ja sakramencko grzeszę w tym względzie ... :wstyd: ;)

eNeN :) "że aż tyle"? :| że tylko tyle :]

Dziękuję :) i cieszę się, że znalazłaś czas na przystanek i ochotę na podzielenie się.
:padam:

Wiesz, gdy w nocy przyśni mi się jakiś motyw, zdanie, obraz, to często po omacku, nie zapalając światła, zapisuję to coś na karteluszku :P (trzymam notes na mojej szafce i pisaczek), bo bywa, że rano nic z tego, albo niewiele się zapamiętuje.
serdeczności
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2010-03-07, 04:11   

Leszek Wlazło napisał/a:
Elżbieta napisał/a:
amandalea napisał/a:
Elżbieta napisał/a:
Ciekawe, jak pisze na przykład Leszek?

Może się wypowie ;)
Ciekawie i mądrze Elżuniu :)

Li :) dziękuję za komentarz.
Leszek pewnie się nie wypowie, bo niezbyt często zagląda do prozy. :/
Może Ty opowiesz jak tworzysz?
serdeczności
E


Zagląda i wypowie się. ;)

Inspiracją u mnie są wydarzenia przemykające obok, zasłyszane słowa, gdzieś obok albo z własnego wnętrza. Pojawia się zapisany wers, czasem tylko fragment lub bywa, że dwa wersy. Muszę zapisać myśl, bo potrafi kapryśnie schować się i nigdy jej już nie odnajduję. Gdyby ktoś zapytał mnie w tym momencie o czym będzie wiersz, to z rozbrajającą szczerością odpowiem, że nie wiem. Nawet nie wiem, czy to będzie wiersz smutny, czy radosny, czy będzie refleksyjny, czy np. zapachnie erotyką.
...
Ponieważ wiersz piszę chwilą tzn. w obecnym stanie świadomości i nastroju, to zostawienie go na dzień, czy kilka dni wymagałoby ode mnie jakby napisania tego co już zapisane inaczej, bo zmienił się nastrój i stan świadomości.
Kiedyś zrobiłem eksperyment z napoczętą strofą i dokańczałem ją dwa razy w dość znacznej odległości czasowej od siebie. Powstały dwa różne wiersze o zupełnie różnej treści i nastroju. Ot i trochę kuchni Leszkowego pisania. :)

Leszku :padam:
Bardzo interesujące jest to, co piszesz o swoim tworzeniu, a szczególnie fragment o dwóch różnych wierszach.
Masz rację, że "pisanie chwilą" kończy się zgodnie z daną chwilą.

Mam różne zaczęte opowiadania, ba dłuższe rzeczy, nie wspominając o wierszach, które czekają...
Czasami moja przyjaciółka pyta mnie o bohaterów z utworów w limbo:
- Jak długo jeszcze będziesz kazać czekać bohaterom na ciąg dalszy?
A ja pomijając to, że nie wiem i że mi ich trochę żal, ale nie mam na wszystko tyle czasu, żeby... Więc oni, w zawieszeniu, w tym przeklętym limbo, które pewnie w jakimś momencie - jeśli w ogóle - się poruszy, i ruszy do przodu, czekają i prawdopodobnie ostatecznie pójdą zupełnie inną ścieżką, niż ta do której ich prowadziłam, gdy zaczynałam o nich pisać...

Jeszcze raz dziękuję.
serdeczności
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2010-03-07, 04:19   

Marek napisał/a:
A mi to chyba brakuje jakiejś klepeczki bo przenigdy nic rymowanego nie napisałem.
Może dlatego, że i "matematyk" ze mnie na -0???

Marku :hyhy: się obśmiałam jak norka
i się nie obraź, ale...
wyobraziłam sobie Ciebie jako niepełną beczułkę, co nie było w ogóle łatwe ze względu na Twoją ekstrawysportowaną posturę :P
serdeczności
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2010-03-07, 04:21   

kamil kwidziński napisał/a:
O wenie...pewnie i mądrze skoro Marek tak napisał, ale dla mnie każdy dłuższy wywód o wenie jest w jakiś sposób niesmaczny i niepotrzebny...jednak to mój problem.

Tekst przeczytałem.

No to szkoda, szkoda, że przeczytałeś, po co było sobie psuć humor?
;)

Wena - to hasło, pod którym kryje się najzwyklejsze zagadnienie tworzenia, pisania, procesu, jaki prowadzi do zaistnienia dzieła.
Czy nigdy nie zastanawiałeś się, jak powstawało - tak naprawdę od kuchni, od podszewki np: Sto lat samotności, albo Gra w klasy, albo licho wie co jeszcze?

Przecież w jakimś momencie Cortazar zaczął pisać swoją powieść z kluczem. to był moment? Jak to się stało, że zaczął, co go popchnęło, co zainspirowało? Czy od razu wiedział, jaki będzie wynik? Ile razy przepisywał rozdziały? Ile razy zmieniał ich układ? Ile z tekstu napisało się samo, bez specjalnego zastanawiania się i poprawek a ile musiał urodzić w bólu?

Wiem, wiele odpowiedzi na takie pytania znajdzie się w dziełach krytyczno-literackich, w jakichś wywiadach, rozmowach z autorem, itp. Ale mnie intryguje sam twórca, ten, który siada w swojej kuchni, sypialni, na werandzie, w kawiarni, w restauracji, albo w gabinecie, w swoim biurze, w pokoju z widokiem na ogród, na ulicę, na ścianę przyległego domu, na las, na morze, na cmentarz, na puste pole i pisze. I czy parzy przedtem herbatę, czy kawę, a może stawia kubek kefiru, bo wtedy mu się lepiej myśli, pisze? Czy tworzy rano, czy wieczorem? Czy też tylko wtedy, gdy przychodzi natchnienie? czy pierwsze zdanie, gdzie tam: pierwsze słowo, ciągnie za sobą gotowe obrazy, idealną całość, czy też jest tylko iskrą, odłamkiem, drzazgą? czy lubi mieć wtedy gdzieś niedaleko innych, czy też zamyka się sam, w pokoju i w sobie i jak najdalej od innych, wywiesza tabliczkę nie przeszkadzać, albo w ogóle wyjeżdża, żeby tworzyć?

Metafizyka tworzenia, "cud", który jest tak różny i zależny od tak wielu czynników, od człowieka, od warunków, od sposobu rozumienia świata, postrzegania, przetwarzania danych, jakie podsuwa nam rzeczywistość i nierealny świat wyobraźni. Tworzenie odarte z otoczki tajemnicy procesu tworzenia, przepis jak każdy inny, ciekawostka taka, która w niczym nie ujmuje rezultatom końcowego dzieła. Ciekawi mnie to prawie na równi z samym utworem.

Nie rozumiem, co w rozmowie o wenie, natchnieniu, inspiracji, co w tym niesmacznego i niepotrzebnego? I to jeszcze w rozmowie w gronie osób, które są twórcami?

Stwierdzasz:
Cytat:
O wenie...pewnie i mądrze skoro Marek tak napisał
- hmm, zastanowiło mnie to...

Ale, co tam, nasze spojrzenia są tak różne i problemy, więc? je pokazujemy.
:)
serdeczności
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
artur bodler
[Usunięty]

Wysłany: 2010-03-07, 11:12   

Elżbieta napisał/a:
No to szkoda, szkoda, że przeczytałeś, po co było sobie psuć humor?


Nie było tak źle.

Cytat:
Przecież w jakimś momencie Cortazar zaczął pisać swoją powieść z kluczem. to był moment? Jak to się stało, że zaczął, co go popchnęło, co zainspirowało?


Zastanawiałem się, ale nie widzę powodu, by o tym rozmawiać. To wiadome, co go zainspirowało: życie i nic ponad.

Elżbieta napisał/a:
Nie rozumiem, co w rozmowie o wenie, natchnieniu, inspiracji, co w tym niesmacznego i niepotrzebnego? I to jeszcze w rozmowie w gronie osób, które są twórcami?


Bo wena jest do pewnego stopnia definiowalna. Reszta - opisywanie tych wszystkich procesów, zawieszeń, zaskoków i uniesień to dla mnie dość chorobliwe produkowanie się - DLA MNIE, bo przecież was może to ciekawić i nikt wam nie zabrania wymieniania wrażeń. Dla mnie rozmowa kończy się tym, że wena jest nagłą, gotującą się w myślą, wrażeniem. Co z nią zrobimy, jak wykorzystamy, czy ją zlekceważymy czy położymy na warsztat i zaczniemy kuć - to zależy tylko od nas i nie ma w tym dla mnie nic wartego opowiadania w tonie ,,a mnie łapie w kuchni, w mnie łapie pod prysznicem".


http://www.youtube.com/watch?v=JmE5hZaj8e4
Dzięki za rozmowę,
pozdrawiam :)
 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2010-03-07, 17:24   

kamil kwidziński napisał/a:
Elżbieta napisał/a:
Przecież w jakimś momencie Cortazar zaczął pisać swoją powieść z kluczem. to był moment? Jak to się stało, że zaczął, co go popchnęło, co zainspirowało?


Zastanawiałem się, ale nie widzę powodu, by o tym rozmawiać. To wiadome, co go zainspirowało: życie i nic ponad.

Cieszę się, że wróciłeś, że nie było tak źle.
Uwaga o zainspirowaniu Cortazara przez życie wydaje mi się zdawkową, frazesem, który można użyć w odniesieniu do każdego dzieła (prawie). Mnie interesuje chwila, moment, to coś, kiedy się Gra w klasy poczęła.

Jeszcze raz dzięki za powrót. :)
serdeczności
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
eva_14 

Wiek: 105
Dołączyła: 28 Lis 2007
Posty: 8981
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-07, 17:40   

napisałabym wcześniej Elżbietko, bo Wasze rozmowy mam poczytane, ale wątpliwości, jakie mi zasiałaś terminem wena, nasunęły mi pewną ostrożność.
nie jestem przekonana, czy pomysł na wiersz i wykorzystanie go, mam prawo tak nazywać.
to co wpadnie pod wpływem chwili (czasem jest to napis ogólnodostępny np w komunikacji miejskiej) utrwalam na zakładkach od książki, bilecie, paragonu ze sklepu, czy co tam mam, aktualnie pod ręką.
często (i odnosi się to do ostatniego roku), jeden wiersz, przychodzi mi pisać i kilka dni.
a ile pozaczynanych, do których zaglądam z niesmakiem....
podjęłaś ciekawy temat i sama popatrz, iloma komentarzami zaowocował.
a czy Ona jest Wena, czy na mój użytek Pan Pomysł, to w sumie żadna dyferencja.
jedno zdarzenie, jedno słowo, metafora, potrafi multiplikować w sprzyjającym momencie.
no i to tyle

ps

nie piszę w wordzie :( używam notatnika
_________________

Zbyt smutku by to powiedzieć.
Drzewa oszukują
Tymczasem w blasku tylko idą wody.
Tylko ziemia jest twarda.


Vicente Aleixandre
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15295
Wysłany: 2010-03-07, 18:53   

http://www.youtube.com/watch?v=JmE5hZaj8e4
Piękne miejsce. Smutne też! Ale prawdziwe.
 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2016-04-08, 17:18   

Wyciągam na wierzch, przypomniawszy sobie o tej dyskusji, przy okazji czytania rozmowy Mariusza i Marka.

serdecznie
e
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
wojna światów
[Usunięty]

Wysłany: 2016-07-18, 21:11   

Wypowiadać się o Wenie nijak nie mam prawa, bo nie jestem twórcą.
Ale przeczytałam z ogromną uwagą i przyjemnością :)
Ładnie poubierałaś w słowa, Elu, to, co dla jednych jest tajemnicą, dla innych zaś oczywistością. Niezwykle interesująca także dyskusja pod tekstem.
 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2016-10-22, 22:19   

wojna światów napisał/a:
Wypowiadać się o Wenie nijak nie mam prawa, bo nie jestem twórcą.
Ale przeczytałam z ogromną uwagą i przyjemnością :)
Ładnie poubierałaś w słowa, Elu, to, co dla jednych jest tajemnicą, dla innych zaś oczywistością. Niezwykle interesująca także dyskusja pod tekstem.

Kasiu, ja tylko tak sobie 'przebiegłam' przez temat.
Zgadzam się również z Twoją opinią, że późniejsza dyskusja była bardzo ciekawa.

serdecznie
e
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
mgielka 


Dołączyła: 06 Gru 2013
Posty: 2351
Wysłany: 2016-10-22, 22:27   

... warto było zaglądnąć do tematu..... z wielką przyjemnością i zaciekawieniem przeczytałam dyskusję pod tekstem.... :) .. Elu dziękuję za bardzo ciekawy temat.....:)
 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2016-10-25, 17:41   

mgielka napisał/a:
... warto było zaglądnąć do tematu..... z wielką przyjemnością i zaciekawieniem przeczytałam dyskusję pod tekstem.... :) .. Elu dziękuję za bardzo ciekawy temat.....:)

A proszę, Mgiełko, proszę bardzo.
Myślę, że to ciekawe usłyszeć co skłania do pisania i wpływu tzw Weny na twórczość.

serdecznie
e
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Różne gatunki prozy » Wena rozbiera się na życzenie


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo