Wysłany: 2016-08-12, 15:25 Erotyk "kazirodczy": Córka Jeftego (Sdz 11, 29-40)
Czy to możliwe
by gnana miłosną nostalgią
tak nagle się zapatrzeć
we własnego ojca? Kiedy
w trzepocących dłoniach
rozedrgane tamburino rytm
stukało radosny biblijnym
wersetem Morse'a?
O gwiazdach wichrowych
O wstrząsanej Ziemi
O niebiosach deszczem płukanych
Bo Oblubieniec - Pan Umiłowany
z Jeftem piorunem podążył
przeciw Ammonitom -
na ich zatratę
*
A teraz ofiarne ostrze
serce krwawiące świdruje -
i boli. Boli bardzo
gdy dziewczyna kobietą się staje
24.08.2007
_________________ befana, która jak niezapominajkowa wróżka lubi spełniać marzenia