Wiek: 49 Dołączył: 05 Maj 2014 Posty: 1537 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-08-25, 15:46 Golden Record
Sondy Voyager minęły Jowisza i Saturna. Pozostało im dość energii, żeby wysyłać zdjęcia. Wspomagane grawitacją mijanych planet lecą ku krańcom Układu Słonecznego. Na pokładach umieszczone płyty z wytłoczoną informacją - przywitaniem w pięćdziesięciu sześciu językach pozdrawiamy z planety ziemia... Na wypadek spotkania z obcymi cywilizacjami.
Przez teleskop Hubble'a widać znacznie dalej. Odległe galaktyki z ciałami niebieskimi, które mogą mieć atmosferę przybliżoną do ziemskiej.
Przekroczenie prędkości światła zakrzywi teorię względności.
Pierwszy kamień trafił Rokszanę w skroń. Pozostałych już nie czuła. Mężczyźni w turbanach krzyczeli jeszcze przez chwilę nad dołem, gdzie leżała.
Ku przestrodze dla innych, które ośmielą się pokochać bez ślubu.
Tak w ogóle to ostatnio coś tam odkryli znowu. Jakąś planetę oddaloną o 4 mln lat św. od nas.
Przyjemnie się czyta.
_________________ wszyscy mamy doklejone oczy
wojna światów [Usunięty]
Wysłany: 2016-08-25, 21:09
Ciekawy kontrast: jedno z największych dokonań w dziejach ludzkości kontra wierność "tradycji", tak samo prymitywnej od zarania. Z jednej strony Voyager Golden Record z pokojowym przesłaniem, z drugiej - mroczna strona człowieczeństwa.
pan_ruina napisał/a:
Na pokładach umieszczone płyty z wytłoczoną informacją - przywitaniem w pięćdziesięciu sześciu językach pozdrawiamy z planety ziemia... Na wypadek spotkania z obcymi cywilizacjami.
Tak, ale nie tylko :
Materiały, które miały znaleźć się na płytach zostały wybrane przez komitet pod przewodnictwem Carla Sagana. Razem ze współpracownikami wybrał 116 zdjęć, różnorodnych dźwięków wydawanych przez zwierzęta oraz odgłosów natury. Do tego dołączono muzykę pochodzącą z różnych kultur i epok oraz pozdrowienia w 56 językach (55 współczesnych i starożytnych językach oraz esperanto). Załączono także wiadomość od prezydenta Stanów Zjednoczonych Jimmy'ego Cartera i sekretarza generalnego ONZ Kurta Waldheima.
Wśród obrazów znalazły się czarno-białe i kolorowe fotografie oraz diagramy. Zawierają dane naukowe dotyczące wartości fizycznych i matematycznych, Układu Słonecznego, jego planet, DNA, a także ludzkiej anatomii. Oprócz tego zamieszczono zdjęcia innych organizmów żywych zamieszkujących Ziemię i jej krajobrazów. Obrazy ludzi ukazują różnorodność kultur. Można na nich zobaczyć jedzenie, architekturę i czynności życia codziennego.
Wiele zdjęć zawiera informację na temat czasu, rozmiaru i wagi. Na niektórych ukazano skład chemiczny. Wszystkie jednostki miary użyte do opisu zdjęć są zdefiniowane na pierwszych obrazach przy użyciu wartości, które powinny być takie same w całym wszechświecie.
Nagrania muzyczne zawierają utwory artystów takich jak Johann Sebastian Bach, Ludwig van Beethoven, Guan Pinghu, Wolfgang Amadeus Mozart, Igor Strawiński, Blind Willie Johnson, Chuck Berry i Kesarbai Kerkar.
Pod wpływem krytyki jaką NASA otrzymała za umieszczenie wizerunków nagiej kobiety i mężczyzny na tabliczkach sond Pioneer, agencja nie zezwoliła Carlowi Saganowi i jego kolegom na dołączenie takiego zdjęcia do nagrania. Zamiast tego znajduje się na nim jedynie wizerunek sylwetki mężczyzny i kobiety.
źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Voyager_Golden_Record
Zastanawiałam się, dlaczego akurat Rokszana - teraz w pełni rozumiem.
Niestety, prawa kobiet w wielu krajach islamskich po prostu nie istnieją...
Ale bardzo ważny jest ten fragment artykułu: – Większość muzułmanów jest przeciwko takiemu barbarzyństwu i tak właśnie określają wymysły talibów czy Państwa Islamskiego. Utożsamianie talibów z muzułmanami głównego nurtu jest dużym błędem i może wyrządzić dużo krzywd.Zawsze to powtarzam, gdy ktoś atakuje islam. Nie wolno generalizować, wrzucać wszystkich do jednego worka! Wszędzie są dobrzy i źli ludzie. Wśród chrześcijan także.
Wiek: 49 Dołączył: 05 Maj 2014 Posty: 1537 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-10-27, 20:12
wojna światów napisał/a:
Nie wolno generalizować, wrzucać wszystkich do jednego worka!
Staram się tego nie robić. Nie piję do islamu, do szariatu, jako jego części* - tak. Nie mogę tego strawić. Jest to dla mnie gwałt na człowieczeństwie.
Oddałem to w stu słowach jak umiałem. Jednocześnie chcę podziękować za wyróżnienie do klasyki prozy POSTscriptum. Tym bardziej jestem wzruszony, bo w zestawie z Elżbiety tekstem. Eli pióro cenię bardzo wysoko i być w jej sąsiedztwie jest dla mnie zaszczytem.
Dziękuję.
_________________
wojna światów [Usunięty]
Wysłany: 2016-10-27, 21:26
pan_ruina napisał/a:
Nie piję do islamu, do szariatu, jako jego części* - tak.
Rozumiem. I w pełni podzielam Twoje zdanie. Wszelkie przejawy fundamentalizmu są złe.
pan_ruina napisał/a:
chcę podziękować za wyróżnienie do klasyki prozy POSTscriptum
Stefanie, nie dziękuj, bo za chwilę znów ktoś napisze o kółku wzajemnej adoracji...
Wybrałam ten tekst, bo bardzo mnie poruszył. Często "pojawia się" w mojej głowie, jest niczym zwiastun bardzo dobrego filmu. Często myślę o tamtej dziewczynie... Czym są odkrycia, wynalazki, osiągnięcia naukowe wobec ludzkiego życia, wobec wolności, której tak wielu jest pozbawionych? Według mnie - NICZYM.
Zdołałeś w stu słowach zawrzeć tyle treści i emocji! Tekst jest też świetnie (moim skromnym zdaniem laika) napisany. Nie daje mi spokoju. Stąd "Klasyka POSTscriptum".
Wiek: 49 Dołączył: 05 Maj 2014 Posty: 1537 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-10-27, 21:48
wojna światów napisał/a:
Jako nazwa planety winna być chyba napisana dużą literą
Analizowane.
Wydaje mi się, że nie musi. Wprawdzie poruszamy się w "obszarach" Układu Słonecznego i "ziemia" jest rozumiana jako planeta o nazwie "Ziemia" (a nie pole sąsiada za płotem), a nazwy - wiadomo - piszemy dużą literą, ale tutaj sytuacja jest specyficzna: jest to zapis adresowany do tych, którzy nie znają nawet ludzkiego języka, pisma, nie mówiąc o składni czy ortografii. To oczywiste. Nie wiem, jak ten zapis wyglądał w oryginale, podejrzewam, że były to drukowane litery, czyli bez rozróżnienia i na pewno maksymalnie zunifikowane, bo każda dodatkowa modyfikacja (tutaj wynikająca z uwarunkowań ziemskiej kultury - nieznanej odbiorcy) utrudniałaby odczyt - tak więc i z tego punktu widzenia nagłe zróżnicowanie w znakach wydaje się zbędne.
Reasumując, pozostawiłbym jak jest (ale można się czepiać). I dobrze że jest kursywa; wskazuje w jakiś sposób na specyfikę i odmienność zapisu