Gdy Gwiazda Zaranna blednie w kierunku wschodu słońca,
To znak, że Królestwo Nocy dobiega już końca.
Czymże zachwycić ma się prosty człowiek?
Tym, że blask Księżyca znikł już z jego powiek?
Różowa smużka niebo przeszywa
I ostatnie smutki nocy z błękitu zmywa.
Nagle złota strzała zorza ranku przeszywa
I do wschodu słońca atletycznie wzywa.
Rozdarła się szata poświaty swej zorzy,
Póki cię, człowiecze, słodki sen nie zmorzy.
Złote gromy puszcza niczym z Heliosa rydwanu
Lub na nimf żałobnej pieśni o śmierci Faetona graniu.