Przenocowałam ją (wbrew sprzeciwom innych domowników) w dużym przeźroczystym pojemniku w pokoju gościnnym Janelli.
Dzisiaj w nocy wróci do lasu.
Jedną z poprzednich coś zjadło. Rano w lesie pod oknem pokoju TV, gdzie zostawiłam dwie na noc, znalazłam same skrzydła jednej z nich...
Elżbieta 24 V 2012
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
piękna ale ale ...
zielony nijak z księżycem mi się ie kojarzy
Nutti, dzięki śliczne za spojrzenie
Ta ćma tak się po prostu nazywa: Actias Luna, Luna Moth.
Nocą, bo to zdjęcie zrobiłam w dzień, wygląda inaczej (pokazałam dwa inne zdjęcia przy oczekiwania, jest seledynowa. Wiesz, bardzo wiele zależy od światła.
serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Ciekawe stworzenie,mam skojarzenia z kosmiczną egzystencją.
Przednie wypustki,(czułki) jakby nie z tego świata,a także reszta budowy tego organizmu niesamowita.
Możliwe że dlatego ma w nazwie "księżycowa".
Ciekawi mnie natomiast,wykonane zdjęcie.
Czy to specjalna technika fotograficzna?
Lub może obróbka graficzna?
W każdym razie podoba misię.
dziękuję za spojrzenie, X'Boy'u.
Pogooglałeś? Można o niej znaleźć rozmaite informacje, fotografie.
Przyjrzałam się (przglądam nadal) jej dokładnie. Aż mi żal będzie wypuścić ją do lasu nocą. Obawiam się, że coś ją zje. Zresztą... żywot ma krótki. Nie je...
Nieprawdpodobne a prawdziwe stworzonko.
Kiedy usiadła mi na dłoni, czułam jej ciepło. Albo tak mi się zdawało, bo trzepotała skrzydełkami.
Fotografia nie jest przerabiana, ani retuszowana. Po prostu tak wykadrowałam ujęcie, żeby skierować uwagę na kilka szczegółów. Tu np, prawie niewidoczne są drugie oczy na dolnych skrzydełkach.
serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
wojna światów [Usunięty]
Wysłany: 2016-10-10, 20:36
Ożeż! Jak mogłam wcześniej przegapić takie zdjęcie?!
Jest przepiękna!!!
Ożeż! Jak mogłam wcześniej przegapić takie zdjęcie?!
Jest przepiękna!!!
Dziękuję w imieniu Actias Luna, Kasiu.
W tym roku widziałam i obfotografowałam dwie. Zjawiły się w ich drugiej turze, nie jak zwykle wiosną a w lipcu.
Udało mi się nawet zobaczyć jedną w locie, kiedy wystraszona atakiem ptaka odleciała do lasu. Niesamowity widok.
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
wojna światów [Usunięty]
Wysłany: 2016-10-14, 13:04
Elżbieta napisał/a:
Udało mi się nawet zobaczyć jedną w locie, kiedy wystraszona atakiem ptaka odleciała do lasu.
Mam nadzieję, że przeżyła...
Zazdroszczę Ci możliwości oglądania takich cudów natury, Elu
Udało mi się nawet zobaczyć jedną w locie, kiedy wystraszona atakiem ptaka odleciała do lasu.
Mam nadzieję, że przeżyła...
Zazdroszczę Ci możliwości oglądania takich cudów natury, Elu
Myślę, że to taka dobra zazdrość
Muszę w końcu 'wrzucić' do garnka dwie tegoroczne księżycowe ćmy.
serdecznie
e
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Nazwa wyjaśnia związek zielonego koloru z księżycem...
Ale i tak księżycowo wygląda, nawet zielona...
_________________ I będą mi grały wiatry...
M.
wojna światów [Usunięty]
Wysłany: 2016-11-18, 12:40
Elżbieta napisał/a:
Myślę, że to taka dobra zazdrość
Nie znam innej, Elu
Każdy z nas ma swoje miejsce w świecie i w obrębie tego miejsca wiele pięknych widoków. Wiem i nie zapominam o tym! Ale księżycową ćmę w średniowiecznym próżno wypatrywać...
Nazwa wyjaśnia związek zielonego koloru z księżycem...
Ale i tak księżycowo wygląda, nawet zielona...
Tak, Actias Luna, to ich łacińska nazwa.
A kolor? One latają, jak to ćmy, przede wszystkim nocą i są wtedy seledynowe, jak światło księżyca ścielące się na majowej trawie. Przylatują do okien, do domowego światła i próbują go dotknąć.
Bardzo mi wtedy ich żal, bo się męczą, nie wiedząc co to szyba. W ich słowniku nie ma takiego słowa...
serdecznie
e
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E