Smuci się przywykły do słów człowiek, kiedy osaczają go dawne szlaczki. Kreski, kółka, laski, kropki, ogonki rozsypują się i znów nic nie znaczą.
Czasem smuci się, bo te kreski, kółka, laski, kropki i ogonki - choć przez wszystkich układane w te same słowa, znaczenie mają już różne. A ponieważ ludzie najczęściej nie chcą rozmawiać i wyjaśniać, różne interpretacje znaczeń rodzą konflikty, nieporozumienia. Całe rodziny dzieli czasem nieumiejętność określenia myśli, odczuć...
Bardzo ekspresywnie pokazałaś współczesny świat i ludzi, dla których być znaczy wiele. Pokazałaś jak zmienia się percepcja impulsów atakujących nasz umysł, jak wiążą się z naszym umysłem i eksplodują w różnych postaciach widocznych dla otoczenia.
Dlaczego napisałem ekspresywnie, skoro w tekście wiele jest rezygnacji, pytań: czy warto? Wydaje mi się, że każde takie "nicnieznaczenie" rodzi wewnętrzny sprzeciw i bunt osób, którym jeszcze zależy.
Dziękuję, Leszku za interpretację.
(Jako dzieci, żyjemy w codziennie rodzącym się świecie. Każde słowo, rzecz, wydarzenie przypomina eurekę.
.....Później rzeczywistość obrasta w znaczenia, połączenia, i zamiast równiutko ułożonego zbioru skarbów, pojawiają się chaosy. Początkowo małe, ale w miarę naszej drogi rosną. Z tych chaosów czerpiemy do końca życia. Układamy je w nowe asocjacje i tworzymy, tworzymy, tworzymy.
.....Przychodzą jednak chwile, kiedy nagle zdajemy sobie sprawę, że być może wszystko już było i zastanawiamy się, czy warto nadal budować powiązania? Może lepiej usiąść gdzieś w kąciku na końcu świata i milczeć?)
serdecznie
e
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E