przynoszę ci smak lata
deszcze lipca i smutki obłoczne
czerwcowe cienie upalne
popołudnia leniwe jak żuki
pszczoły maja pijane
światłem
elżbieta
Blush...
from the autumn orchard
I bring you a taste of summer
rains of July and sorrows of clouds
The June heat of the shadows
lazy afternoons as beetles
Bees of May drunk
with light
elżbieta November 1, 2016 1 XI 2016
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Z chęcią pierwszy skosztuję.
I posmakuję lata za Tobą...
Będzie mi miło, bardzo miło. Zapraszam, Mirku
serdecznie
e
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Lata! Lata chcę...
Wiersz ładny. Tylko że rozpalił tęsknotę za minionym...
Dziękuję za odwiedziny
U mnie lato trwa nadal. Niezwykłe to lato - na początku listopada.
serdecznie
e
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
A ja jabłek nie mogę - lekarz zabronił.
Mam nadzieje do czasu!
A wierszonek śliczności!
Do czasu, na pewno do czasu
I dziękuję za komplement.
serdecznie
e
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Elżbieta, smakowicie wygąda z przyjemnością się w nie wgryzę - jeśli pozwolisz!
Pozdrawiam
Proszę bardzo, Leah.
Mogę je mnożyć w nieskończoność.
serdecznie
e
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E