hmm... jakby tu rzec ogólnie, się(!) nie obrażając
zimy nie lubię, bo (co Poniektórzy wiedzą), że częściowo pomieszkuję na sawannie
Li Am
wybacz za niekonwencjonalny wstęp
tak mię paskuda nastroiła
wracając do meritum:
dużo żmudnej pracy
uwagę moją zwróciło światło w oknach i dym z komina
w domu, w chacie, w izbie najważniejsze jest palenisko i trzaskający zeń ogień
wtedy wiadomo, że jest życie
i najważniejszą czynnością gospodyni jest ciągłe podsycanie zarzewia
uwielbiam skaczące iskry
i zapach palonych świerkowych szczap
Pani Zima ukazana w całej swojej krasie i powabie
wszystko obsypane świeżym puchem
i strumyk z wolna płynie
hmm... jakby tu rzec ogólnie, się(!) nie obrażając
zimy nie lubię, bo (co Poniektórzy wiedzą), że częściowo pomieszkuję na sawannie
Li Am
wybacz za niekonwencjonalny wstęp
tak mię paskuda nastroiła
wracając do meritum:
dużo żmudnej pracy
uwagę moją zwróciło światło w oknach i dym z komina
w domu, w chacie, w izbie najważniejsze jest palenisko i trzaskający zeń ogień
wtedy wiadomo, że jest życie
i najważniejszą czynnością gospodyni jest ciągłe podsycanie zarzewia
uwielbiam skaczące iskry
i zapach palonych świerkowych szczap
Pani Zima ukazana w całej swojej krasie i powabie
wszystko obsypane świeżym puchem
i strumyk z wolna płynie
i tylko dylemat mam:
słońce to? czy księżyc?
Li Am
Wedle i i wyboru
Dziękuję Liduś i cieszę się,że mim o ukazanej pory roku podoba Ci się
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza