usta i srom maluję
carminową szminką
przyklejając wargi
do cipinilusa.
prozą, dramatem jadę po rajtach!
niedoczekanie jest gorsze
od czekania. Co mam zrobić?
same cwaniaki, ruchacze,
amanty i wygibusy
pozbawione erekcji.
zasysam wygibasem językowym
żurek, zamiast ócz małe peniski
nadcycnością zmiażdżone.
jaki cios w splot intelektualny.
strzał! Vaginokontestator padł.
teoretycy seksualni rechoczą
z wychudzonymi końskimi twarzami
tę swoją anatomiczną analizę
starych kalesonów w kontenerze,
przecież wiem, że wzwód pomylono
z dowodem jak bieganie nago
wzmacnia odporność.
zakładam na stópki sandałki
zdobione kryształami Swarovskiego
i depczę marzenia senne
z tysiącem innych