nocą kiedy trudno
znaleźć sedno
na rozstajach godzin
rozbłyskują dmuchawce
chichoczą puchem
prosto w obolałe dusze
ścielą ostre krawędzie
zostawiając białą gwiazdę
poranną
elżbieta 2 IV 2017
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
"chichoczą puchem
prosto w obolałe dusze" - piękne - tak jak dmuchawce... :-)
Wczoraj też o nich pisałam, ale chyba nie wyszło...
Pozdrawiam ciepło
Dziękuję za odwiedziny.
Poszukam Twoich dmuchawców.
serdecznie
e
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Chichoczące dmuchawce zauroczyły również mnie I nie tylko one - cały wiersz piękny
Pozdrawiam ciepło
_________________ "Aby mieć piękne oczy, patrz za dobrem w innych;
aby mieć piękne usta, mów z życzliwością;
chcąc być pewną siebie, idź do przodu wiedząc,
że nigdy nie jesteś sama."
Czyli prawdziwie niebieskie te dmuchawce!
I dobrze...
Jeśli chichoczą, tym lepiej, radosne są.
Prawdziwe, Mirku, najprawdziwsze.
Dały się nakłonić do pozowania i zostały uwiecznione na płótnie.
serdecznie
e
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E