Wysłany: 2017-06-14, 04:13 Kiedy chwila zatrzymuje czas
ufny
ptak
na dłoni
chwila
trzepocze
w sercu
elżbieta 13 VI 2017
Nuthatch on my palm b and w.jpg
Plik ściągnięto 8 raz(y) 1,51 MB
Nuthatch on my palm.jpg
Plik ściągnięto 7 raz(y) 1,55 MB
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
są urocze, to prawda, to nuthatch, czyli kowalik karoliński.
Ten był lekko w szoku po nie wiadomo czym i jak go podniosłam z desek tarasu, to przez dłuższą chwilę siedział mi na dłoni - a potem na ramieniu - zanim odleciał.
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Ano ma, ma. Mocny dziobek.
Ponadto jest akrobatą, który potrafi chodzić po pniu w górę i w dół. Nazywam te ptaszki sekretarzami, bo mają taki sekretarski wygląd: białe kamizelki, czarne oczka, wszędzie zaglądają. Potrafią uczepić się podsufitu pod zadaszeniami i tam szukać smakołyków Jak się denerwują, to się puszą, stroszą piórka i rozkładają skrzydełka, jakby chciały pokazać że są dużo większe niż w rzeczywistości.
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
ta chwila to strach - ciekawa całość
a ptaszek oswojony i ufny
Jago, niestety nie jest oswojony. Tylko przez kilka minut mi ufał, bo po jakimś 'wstrząsie' był naprawdę zdezorientowany. Stąd i ufność i trochę strachu też na pewno.
serdecznie
e
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Piękna chwila...
Już kiedyś widziałam to zdjęcie, potem mi zniknęło i nie mogłam odnaleźć :-)
Cieszę się, że jest
wojna światów [Usunięty]
Wysłany: 2017-07-06, 00:10
No, proszę To już nie tylko kolibry się z Tobą bratają, Elu
Śliczny ptaszek! Mimo szoku, nie musiał chcieć siadać Ci na dłoni, potem na ramieniu... Jesteś zaklinaczką ptaków, widocznie
..... jest cudny.... taka chwila mogłaby trwać dłużej....
Trwała, trwała, Mgiełko.
Najpierw na dłoni, później na przedramieni a na końcu na plecach.
serdecznie
e
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
Piękna chwila...
Już kiedyś widziałam to zdjęcie, potem mi zniknęło i nie mogłam odnaleźć :-)
Cieszę się, że jest
Radości nigdy za wiele
serdecznie
e
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E
No, proszę To już nie tylko kolibry się z Tobą bratają, Elu
Śliczny ptaszek! Mimo szoku, nie musiał chcieć siadać Ci na dłoni, potem na ramieniu... Jesteś zaklinaczką ptaków, widocznie
Możliwe, Kasiu, ale to rzadko się zdarza, bo i kolibry i kowaliki są dzikimi ptaszkami. Chociaż znam osoby, które zaprzyjaźniły się z kowalikami na całe lata.
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E