POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » INFO » Dział informacyjny » Ogłoszenia » DZIESIĘCIOLECIE POSTSCRIPTUM
DZIESIĘCIOLECIE POSTSCRIPTUM
Autor Wiadomość
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19078
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-08-30, 16:02   

Minęło dziesięć lat od pierwszych forumowych rozmów Marcina z Lidzią i po chwili naszej trójki. W czasach, gdy tak wiele się dzieje, gdy doba ma nierzadko nawet sto godzin, to te dziesięć lat, to cała wieczność. Ponieważ na POSTscriptum nigdy nie żegnamy się z tymi, którzy odchodzą na krótszą, czy dłuższą chwilę, to nie powiem, że odeszli od nas ci, czy tamci, bo wybrali inną drogę życiową, bo zaistnieli w realno-literackim świecie, bo w ferworze codziennego zabiegania schowali, bądź zawieruszyli gdzieś wenę. Powiem za to, że byli, bywali, czy są tu wspaniali ludzie, bo to ludźmi stoi to miejsce.
Już od paru lat nie spotykaliśmy się w realnym świecie, więc pomysł spotkania okazyjnego wydawał nam się rozsądnym pretekstem do uściśnięcia dłoni i spojrzenia w znane i nieznane oczy. Termin wakacyjny był dobry i zarazem zły. Próbowaliśmy go dostosować do możliwości tych, o których wiedzieliśmy, że inny nie byłby właściwym. Fala przeciwieństw zdrowotno-życiowych pokrzyżowała nasze ambitne plany, ale nawet po odwołaniach niektórych przyjazdów w ostatnich dniach, nie zrezygnowaliśmy z zaakcentowania naszego bytu internetowego i nie tylko takiego.
Ponieważ ten rok można nazwać rokiem dziesięciolecia istnienia POSTscriptum, to gdyby zaistniały przesłanki dla innych imprez, to jesteśmy na nie otwarci.
Zapewne zżera Was ciekawość jak było. Z kronikarskiego obowiązku, z mojej perspektywy, przekażę mini relację. Spotkaliśmy się w samo południe pod pomnikiem Fredry. Była nas garstka, bo Stefan z żoną Anią, Kasia, Lidzia i ja, Było też słońce i dobre humory. Brakowało nam kilku osób, którzy mieli dojechać z odległych zakątków. W ogródku restauracji ”Pod Fredrą” było mało zachęcająco z powodu kategoryczności kelnerów, ale za to Fredro był stale na oku. Jeszcze w czasie, gdy dochodziłem do Rynku z parkingu, to zadzwonił telefon i po chwili dowiedziałem się, że będzie i Stella. Nie wspomniałem o tym pozostałym, więc mieli miłe zaskoczenie, gdy przybyła do nas ta uśmiechnięta dziewczyna. Wkrótce dotarły też dwie Gosie, w tym jedna z kierowcą. Ponieważ Alek nie dawał znaku swojego bytu i zamiarów, to spotkanie AD 2017 rozpoczęliśmy od jego literackiego preludium. Sprzed lat pamiętałem o takim miejscu na rynku. Gdy wybierałem Muzeum Adama Mickiewicza, to sądziłem, że to jest ten punkt, pamiętany z dawnych lat, ale rzeczywistość okazała się wspanialsza od oczekiwań. Odwiedzone przez nas muzeum, to nowoczesna placówka z zaledwie rocznym rodowodem. Pięknie wyposażone sale wystawiennicze, z zaskakującą multimedialną formułą, to była prawdziwa gratka. Mogliśmy zobaczyć kopię rękopisu „Pana Tadeusza”, ale to tak jakbyśmy widzieli oryginał, który leżał w sejfie tego muzeum. Oryginał może być wystawiany tylko przez 180 godzin w roku i taki czas nastąpi w tym roku, co gorąco polecam wszystkim.
Ponieważ nie udało się tym razem okrasić spotkania (tak jak to było kiedyś w Gliwicach) elementem lotniczym, to wspięliśmy się na Mostek Pokutnic, czy Czarownic, jak również jest zwany i stamtąd mogliśmy zobaczyć panoramę Wrocławia, a szczególnie Rynek i przyległe uliczki z wysokości ptasiego spojrzenia (45m). Nie powiem kto się zasapał przy wchodzeniu, ale widoki pozostaną na długo w pamięci, zwłaszcza przyjezdnym uczestnikom spotkania.
W tym miejscu złożę głęboki ukłon, ale także podziękowania Ani i Stefanowi, bo to oni przygarnęli nas w swoje podwoje na wieczorno-nocne rozmowy i dopołudniowy poranek dnia następnego.
Z przejazdem do podwrocławskiej miejscowości zgrał się Alek, który dołączył do naszej gromadki. Jak to określił Stefan, początek był rodem ze spotkania AA, bo wywoływani do odpowiedzi opowiadali o POSTscriptum i rodowodach swoich ciekawych nicków. Potem już było tylko lepiej, gdy pierwsze lody poznania były już za nami. Może też pełne brzuchy grillowych specjałów, sałatek, małosolnych ogórków, kawy, herbaty i piwa, sprawiły, że rozmowom przy stole i w podgrupach nie było końca. No może nie do końca, bo Lidzia uknuła diabelski plan i wdrożyła go w życie. Operując sprawnie kijem i marchewką zjednała sobie nasze grono. Marchewką okazały się piękne dyplomy uczestnictwa wykonane wg własnego projektu, z wykorzystaniem zdjęć charakterystycznych dla pięknego Wrocławia. Kijem okazał się konkurs polegający na rozpoznawaniu wierszy uczestników, jak i nie tylko, a także znanych poetów. Nie było to wcale proste i co raz rozlegało się: ja ten wiersz niedawno czytałem (am). Zwyciężyła Kasia, a nagrodami były książki dla niej i zdobywców drugich i trzecich miejsc. Przy okazji konkursu zrodziła się myśl powstania działu z wierszami deklamowanymi przez Lidzię, a może nie tylko przez nią. Tak nas zauroczyła swoimi interpretacjami, tyle ochów i achów zebrała, za blask który dodała słowom, że nie może to pozostać bez dalszego ciągu. Do późnych godzin nocnych były rozmowy o poezji, prozie, znanych i nieznanych, ale także, jak to bywa, o całkiem innych tematach. Nieco strudzeni, ale bogatsi o nowe znajomości i zasłyszane opowieści, rozstawaliśmy się na krótko, by we wczesnych godzinach słonecznego poranka spotkać się ponownie, zjeść wspólne śniadanie, pospacerować nad Odrą i nasycać się niedosytem czasu i miejsca, które może zaowocuje ponownym „kiedyś”.
I ja tam byłem, miód i wino piłem, a co widziałem i usłyszałem, to Wam powyżej przedstawiłem.
 
 
Orch 


Dołączyła: 12 Sie 2017
Posty: 396
Wysłany: 2017-08-30, 18:41   

Dzięki za sprawozdanko, a fotki, a fotki, a fotki gdzie można podziwiać? :]
 
 
Fred 
Przecherus Fredny


Wiek: 71
Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 5016
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2017-08-30, 19:09   

To Orchomaciejów nie było na zjeździe? a tak się odgrażali. :kwasny:
_________________
Wiersz jaki jest, każdy widzi.
 
 
 
Orch 


Dołączyła: 12 Sie 2017
Posty: 396
Wysłany: 2017-08-30, 19:16   

Fredzie - jak będziesz jechać do Z.G. to podłożę nogę. I po co Ci to?
Czy naprawdę jeszcze wierzysz w swoją prawdę?
 
 
Fred 
Przecherus Fredny


Wiek: 71
Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 5016
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2017-08-30, 19:23   

Orch napisał/a:
jak będziesz jechać do Z.G. to podłożę nogę

Nie strasz, nie strasz, bo się z....asz. :P
Narazie nigdzie się nie wybieram.
_________________
Wiersz jaki jest, każdy widzi.
 
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19078
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-08-30, 19:27   

Może już dość tych przepychanek? Fred, czy nie sądzisz, że nasze forum zasługuje w tym temacie na bardziej konstruktywne wypowiedzi?
Dziesięć lat w dzisiejszych czasach, to kawał czasu i to czasu, który poświęciliśmy budowaniu czegoś, co jest dla nas, ale i dla innych, którzy spragnieni są wartości, o których tak często zapominamy w realnym świecie.
 
 
Fred 
Przecherus Fredny


Wiek: 71
Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 5016
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2017-08-30, 19:30   

Zapytać się chyba mogę nic więcej nie zrobiłem.
_________________
Wiersz jaki jest, każdy widzi.
 
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19078
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-08-30, 19:59   

Fred napisał/a:
Zapytać się chyba mogę nic więcej nie zrobiłem.


Masz rację, ta wypowiedź szczególnie o tym świadczy: "Nie strasz, nie strasz, bo się z....asz."
 
 
Fred 
Przecherus Fredny


Wiek: 71
Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 5016
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2017-08-30, 20:32   

Jak mi chcą nogi pokładać, to musze sie jakoś bronić. Maciej wysyłał do mnie całe serie prywatnych wiadomości z obelgami i groźbami, że doniesie na mnie do PiSu.
_________________
Wiersz jaki jest, każdy widzi.
 
 
 
amandalea 
Lidia Kowalczyk


Wiek: 65
Dołączyła: 17 Paź 2007
Posty: 21336
Wysłany: 2017-08-30, 21:11   

Orch napisał/a:
Dzięki za sprawozdanko, a fotki, a fotki, a fotki gdzie można podziwiać? :]

Trzeba było z nami być, to i zdjęcia nie byłyby potrzebne ;)
_________________
a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
 
 
Orch 


Dołączyła: 12 Sie 2017
Posty: 396
Wysłany: 2017-08-30, 21:16   

Lidio - może kiedyś będzie mi dane, teraz siła wyższa zrobiła swoje. Taki los i nic na to nie poradzisz. :)
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19078
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-08-30, 21:27   

Fred napisał/a:
Jak mi chcą nogi pokładać, to musze sie jakoś bronić. Maciej wysyłał do mnie całe serie prywatnych wiadomości z obelgami i groźbami, że doniesie na mnie do PiSu.

Fred , niedopuszczalnymi są praktyki, które opisujesz, ale nie będę sprawdzać ich natury. Sam wielokrotnie miewałem taką korespondencję od osób, z którymi się pożegnaliśmy. Jedynym, ale bardzo skutecznym sposobem na taką korespondencję jest, jak to stosuję w poczcie, nieotwieranie takich wiadomości od osób, od których mogę spodziewać się złych emocji.
 
 
Fred 
Przecherus Fredny


Wiek: 71
Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 5016
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2017-08-30, 21:43   

Leszek Wlazło napisał/a:
Fred , niedopuszczalnymi są praktyki, które opisujesz, ale nie będę sprawdzać ich natury.

Skoro niie będziesz sprawdzac, to się nie czepiaj.
Zachowujesz się jak sedzia z PiSowskiego nadania.
EOT.
_________________
Wiersz jaki jest, każdy widzi.
 
 
 
Leszek Wlazło 


Wiek: 70
Dołączył: 18 Paź 2007
Posty: 19078
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-08-30, 21:52   

Fred napisał/a:
Leszek Wlazło napisał/a:
Fred , niedopuszczalnymi są praktyki, które opisujesz, ale nie będę sprawdzać ich natury.

Skoro niie będziesz sprawdzac, to się nie czepiaj.
Zachowujesz się jak sedzia z PiSowskiego nadania.
EOT.


Przełknę tę pigułkę. Czytasz, a nie rozumiesz treści. To, że nie będę sprawdzać prywatnych wiadomości, to jest zaletą, a nie wadą tego forum. Pomimo, że może mógłbym to sprawdzić, to szanuję prywatność PW i nigdy by mi nie przyszło do głowy aby je kontrolować. Widzisz więc, że mimo iż czytasz, to rozumiesz opacznie słowa.
Zauważ, że nie czepiam się tego co jest pisane, bądź nie, na PW, ale dyscyplinuję Twoje wypowiedzi w tematach dostępnych ogółowi.

Takimi przepychankami zrobiłeś z tematu, który miał dokumentować święto POSTscriptum, zwyczajny rynsztok i śmietnik. Jeśli tego nie widzisz to nie świadczy to źle ani o forum, ani tym bardziej o mnie.
 
 
Fred 
Przecherus Fredny


Wiek: 71
Dołączył: 20 Kwi 2008
Posty: 5016
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2017-08-30, 22:01   

W tym dziesięcioleciu forum jest i to, że niestety wlewa się o nas fala hejtu i dziwnych userów, którzy na każdym forum mają inne nicki, przez co sa anonimowi, a więc bezkarni. Niczyja w tym wina, w takim niestety kierunku ewoluuje internet. Przy okazji fanfar, obchodów, naręczy kwiatów warto niestety i to odnotować. Może nawet przy tej okrągłej rocznicy warto zastanowić się jak sobie z tym radzić. Chociaż jestem podobno taki złośliwy i przez to poszturchiwany, nigdzie nikogo nie udaję, wszędzie jestem Fred.
_________________
Wiersz jaki jest, każdy widzi.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » INFO » Dział informacyjny » Ogłoszenia » DZIESIĘCIOLECIE POSTSCRIPTUM


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo