pątniczka
Dołączyła: 29 Sie 2008 Posty: 4966 Skąd: chata za wsią
Wysłany: 2008-09-04, 15:47 zielony testament mój
pośród krzewów morwowych jedwabniki tańczą
nić tęsknoty tkają w dniach smętnych różańcem
przed nimi jak wróżbita karty lat rozkładam
zwijam w sukno srebrne słów cierpkich balladę
szeleści ciała jedwab na poły stwardniały
dogadzam gołym stopom zakładam sandały
na śniadanie błahostka zapraszam blond myśli
na liściach morwy piszę że tutaj byliśmy
kokonem snu owijam czas co burze niesie
testament życia piszę ciszą morwy w lesie
w wieczorze chropowatym szarą korą drzewa
pod dachu chmurą bladą gdzie jedwab dojrzewa
przed nimi jak wróżbita karty lat rozkładam
zwijam w sukno srebrne słów cierpkich balladę
szeleści ciała jedwab na poły stwardniały
dogadzam gołym stopom zakładam sandały
kokonem snu owijam czas co burze niesie
testament życia piszę ciszą morwy w lesie
w wieczorze chropowatym szarą korą drzewa
pod dachu chmurą bladą gdzie jedwab dojrzewa
Czuję się zachwycony tym co powyżej wkomponowanym we wcale nie gorszą całość.
Moje uznanie
L.G.
_________________ " Każdy dzień to takie małe życie "
Urzekł mnie klimat, jednak sądzę, że przemówiłby do mnie jeszcze bardziej, gdyby pierwsza strofa zawierała podobnie jak następne rymy. Pozdrawiam Leszek
pątniczka
Dołączyła: 29 Sie 2008 Posty: 4966 Skąd: chata za wsią
Wysłany: 2008-09-09, 20:52
Leszek Wlazło napisał/a:
, gdyby pierwsza strofa zawierała podobnie jak następne rymy.
gdyby babka miała dziadka nie była by wdową
podumam , dzięki że zatrzymałeś się na chwilę
pozdrawiam
_________________ słowa palą, więc pali się słowa
nikt o treści popiołów nie pyta
Urzekł mnie klimat, jednak sądzę, że przemówiłby do mnie jeszcze bardziej, gdyby pierwsza strofa zawierała podobnie jak następne rymy. Pozdrawiam Leszek
przyznam rację Leszkowi , choć nie zawsze się z nim zgadzam
brzmią melodycznie ale nie z pełną siłą
tak żeby nie było żadnych wątpliwości
klimat także mnie urzekł
szczególnie ostatnia zwrotka
Cytat:
kokonem snu owijam czas co burze niesie
testament życia piszę ciszą morwy w lesie
w wieczorze chropowatym szarą korą drzewa
pod dachu chmurą bladą gdzie jedwab dojrzewa
komentarz pod Twoim wierszem , to miałem na myśli pisząc , że na Ciebie też przyjdzie czas , gdy nieraz bardzo go brak ...