POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Haiku i miniatury » na klawiaturę
na klawiaturę
Autor Wiadomość
Rita 
Małgosia

Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1628
Skąd: Sheffield
Wysłany: 2020-03-22, 03:03   na klawiaturę

dziwne czasy nastały
szczerze mówiąc do chrzanu
klawiatura przestała
być częścią fortepianu
_________________
If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15294
Wysłany: 2020-03-22, 20:28   

nooo nie, nie przestała - wszak przed chwilą plumkałem Chopinka :)
 
 
Rita 
Małgosia

Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1628
Skąd: Sheffield
Wysłany: 2020-03-27, 20:37   

Ogromnie mi miło Marku, że czytasz moje takie tam i komentujesz.

Nie wiem, czy wiesz, że sławny Cesare Lombroso w swojej książce "Geniusz i obłąkanie", wśród geniuszy pozbieranych z całej historii ludzkiej kultury umieścił także naszego Fryderyka. Jako geniusza oczywiście. Autora mało zajmowali geniusze muzyczni. Znalazł miejsce tylko dla dwóch: Mozarta i Chopina. A był Włochem. Fajna sprawa, prawda? :)

Pozdrawiam Cię najserdeczniej.
Małgosia
_________________
If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15294
Wysłany: 2020-03-27, 21:11   

Mozart pisał Muzykę od razu na czysto, bez żadnych pomyłek czy zastanowień, poprawek. Więc geniusz.
Fryderyk miał przepisywacza - Julian Fontana gryzmoły Mistrza przepisywał, poprawiał i oddawał do druku.
Oczywiście nie wszystkie. Pewnie niektóre sam Chopin musiał przepisywać ale często korzystał z "poprawiaczy". Napisał w sumie około 23 godzin niepowatarzalnej, unikalnej, idiomatycznej, rozpoznawalenj od pierwszego dźwieku Muzyki. Więc geniusz! :) (dla porównania - J.S. Bach ponoć około 900 do 1000 godzin - nie co do wszystkich utworów jest pewność, że są Jego autorstwa).
 
 
Rita 
Małgosia

Dołączyła: 15 Sie 2009
Posty: 1628
Skąd: Sheffield
Wysłany: 2020-03-27, 21:30   

Pierwszy raz stykam się z tą informacją, że cały Chopin to tylko 23 godziny słuchania. Niesamowite!
To jeszcze coś Ci o naszym ukochanym geniuszu opowiem.
W "Smutku tropików" Clauda Levi-Straussa, na samym początku książki, autor zwierza się z takiej oto rzeczy. Właśnie wylądował w Brazylii, jeszcze nie zaczął swoich badań i nie może zrozumieć, dlaczego chodzi mu po głowie muzyka Chopina. Pisze o tym /to nie cytat/ mniej więcej tak: jak to możliwe, przecież nawet nie lubię Chopina a przed wyjazdem cały czas słuchałem Debussy'ego. Dla mnie to było kapitalne. Wiesz, co od razu pomyślałam? Gdyby nie było Chopina to nie byłoby Debussy'ego. Mózg sławnego antropologa sam sięgnął do źródeł.
Bardzo mnie ciekawi Twoja intuicja w tej sprawie.
_________________
If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15294
Wysłany: 2020-03-28, 21:32   

Jeśli chodzi o Muzykę chopinopodobną to tylko paru kompozytorów się zblizyło - owszem - ledwo, ledwo:
Rachmaninow, Edward Grieg (Koncert fort. A-dur). Może Paderewski.W niektórych kompozycjach innych twórców można znaleźć jakies odniesienia ale idiomu Fryderyka nie da się powtórzyć. Owszem, można nieudolnie naśladować. Można w formie pastiszu czy transkrypcji. Innej mozliwości nie ma.Muzyka Chopina jest zapamiętywalna (podobnie zresztą Mozarta ale to inna historia- wtedy były pewne, utarte kanony komponowania). W zasadzie prawie wszystkie ważniejsze utwory Fryderyka znam na pamięć i kiedy jest grany wiem, kiedy pianistce/pianiście omsknął się palec czy popełnił jakiś błąd. Tyle, ze mam problem z ustaleniem czy to jest etiuda c-moll czy A-dur np. i którego opusu. Tutaj tylko ważniejsze utwory jestem w stanie określić dokładnie (ballady, scherza czy impromtu, koncerty, niektóre nokturny).
Co do Debus'ego. To nie to samo co Chopin. Inna epokoa, inne granie inna charakterystyka inny rodzaj nastroju. Porównaj Jego preludia z chopinowymi (op. 28), Jego Clair de lune np.z nokturnami F.Ch. i.t.d.
A Muzyka ma to do siebie, że zapamiętana gdzieś w jakims zwoju mózgu przypomina się bezwiednie i sama się nam nuci bez naszego intelektualnego udziału. Tak uważam. :)
 
 
Marek 
Z. Marek Piechocki


Wiek: 79
Dołączył: 19 Paź 2007
Posty: 15294
Wysłany: 2020-03-28, 21:36   

Właśnie słucham sobie Światła księżyca (blasku jak chcą inni tłumacze). 5 minut zadumy ale jakże innej niż przy nokturnach Fruderyka.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Haiku i miniatury » na klawiaturę


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo