Dołączyła: 15 Sie 2009 Posty: 1628 Skąd: Sheffield
Wysłany: 2020-03-28, 13:50 Re: Biedronki
fiołkowa napisał/a:
Wcale nie wiedziałam
że boże krówki
umierają jak pszczoły
Sądziłam jedynie
iż udają się do nieba
po chrupiący chlebek
Pamiętam, jakie to było magiczne. Zwykle sadzało się znalezioną biedronkę na palcu i ona po wyrecytowaniu: "biedronko, biedronko leć do nieba, przynieś mi kawałek chleba" rozkładała skrzydełka i odlatywała.
Dotknęłaś miłego wspomnienia z dzieciństwa.
_________________ If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
Dołączyła: 15 Sie 2009 Posty: 1628 Skąd: Sheffield
Wysłany: 2020-04-09, 15:16
jaga napisał/a:
dziecięca zabawa - jako dzieci właśnie tak sądzimy
że one lecą do nieba po kawałek chleba żeby nam go przynieść
To nieprawda. Doskonale wiedzieliśmy wtedy, że trzeba wymówić zaklęcie, żeby biedronka, siedząca wcześniej gdziekolwiek a potem na naszym palcu, rozłożyła skrzydełka i odfrunęła.
Wierzyliśmy jedynie w siłę naszego zaklęcia a nie w ten konkret, który podałaś. Przecież to, co napisałaś, to oczywisty absurd.
Zupełnie czym innym jest użycie tego konkretu w wierszu. W poezji można prawie wszystko. Ona kreuje różne rzeczywistości.
_________________ If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
Ładna miniaturka.
Chyba stary już jestem bo do końca nie pamiętam, jak to był z tą biedronką i zaklęciami.
"Biedroneczko, leć do nieba! Przynieś mi kawałek chleba " - tak się mówiło, kiedy kilkukropka przysiadała na dziecięcym - koniecznie wskazującym - paluszku A wtedy Rzeczywiście owadzik sobie odlatywał; chlebka jednak nie przynosił
decznie
_________________ Z Ciemnogrodu, gdzie najjaśniej bywa pod latarnią