Na serio są trujące??? Chyba nie aż tak.
Bo ja lizałam narcyza, to znaczy tą jego tam obwódkę czerwoną w której jest to żółte (matko, jak to brzmi...) bo on ma słodkawy nektar.
Tudzież chciałabym powiedzieć, że było to jak miałam pięć, dziesięć, piętnaście lat...
Tyle że... to było dwa dni temu.
Ale przeżyłam i nic mi nie było.
Pozdrawiam fanki narcyzów, u mnie w ogródku rośnie taka spora kępka tych kwiatów.
_________________ Kiedyś, spotykając kogoś, zastanawiałam się, czy dana osoba mnie lubi, a teraz w tej samej sytuacji, zastanawiam się, czy to ja lubię tę osobę.
Na serio są trujące??? Chyba nie aż tak.
Bo ja lizałam narcyza, to znaczy tą jego tam obwódkę czerwoną w której jest to żółte (matko, jak to brzmi...) bo on ma słodkawy nektar.
Tudzież chciałabym powiedzieć, że było to jak miałam pięć, dziesięć, piętnaście lat...
Tyle że... to było dwa dni temu.
Ale przeżyłam i nic mi nie było.
Pozdrawiam fanki narcyzów, u mnie w ogródku rośnie taka spora kępka tych kwiatów.
Narcyzy są trujące poprzez zawarty w ich łodygach sok. Bardzo np. pięknie wyglądają w towarzystwie tulipanów, zwłaszcza czerwonych, jednak umieszczone z tymi tulipanami w wazonie, natychmiast je duszą swoją jadowitą limfą
_________________ Z Ciemnogrodu, gdzie najjaśniej bywa pod latarnią
Narcyzy są trujące poprzez zawarty w ich łodygach sok. Bardzo np. pięknie wyglądają w towarzystwie tulipanów, zwłaszcza czerwonych, jednak umieszczone z tymi tulipanami w wazonie, natychmiast je duszą swoją jadowitą limfą
Najwyraźniej się uodporniłam na trucizny narcyzów niczym Rasputin na arszenik.
amandalea napisał/a:
Lubię narcyze w wazonie, ale już nie koniecznie te chodzące ulicami
Ja kiedyś miałam taką fazę, by wykrywać narcyzów, a potem ich zadeptywać lub urywać im łebki- skoro bez wyrzutów sumienia zatruwają inne kwiaty, to czemu by ich nie zadeptać? - Tak sobie myślałam, ale potem nagle dotarło do mnie pewne przemyślenie: a nie szkoda ci cennego czasu i energii na jakieś bardziej produktywne zajęcia niż bawienie się w tropicielkę i mścicielkę? Po co nasiąkać czyjąś negatywną energią i dziadowszczyzną? Naprawdę nie masz nic ciekawszego do roboty??? Wtedy jakaś dorastająca część mnie odpowiedziała: o cholera, no jasne, że mam!
Pozdrawiam
_________________ Kiedyś, spotykając kogoś, zastanawiałam się, czy dana osoba mnie lubi, a teraz w tej samej sytuacji, zastanawiam się, czy to ja lubię tę osobę.