ziemia zgięta w rzeźbie jak milczące usta
a pomiędzy nimi rozsypane wioski
toną dziś domostwem w ostatniej nadziei
o skrzydlatej czułej bliskiej tożsamości
w bruku na podwórzu u starego barta
który pielęgnuje owoc dawnych czasów
gdzie pięknością dama królewskiej postury
poniosła w świat sławę tamtych obyczajów
obudziła teraz wirtualne zmory
nie skąpiąc im doznań gdzie odwaga gaśnie
topi w swym spojrzeniu magicznego blasku
oczy co jak lustra otwarte w zamyśle
wpatrzone są chytrze w postać heroiny
świętość rozsypaną ziarnem na smartfonie
przebierają sprawnie jak kruki i wrony
w tych dzisiejszych czasach jakże usprawnionych
Pierwsza zwrotka to jest ten Twój potencjał, pewien dar obserwacji, który masz, jego zalążek. Jeśli nie przedobrzysz i dobierzesz odpowiednie przymiotniki to wychodzi to ciekawie i obrazowo.
Druga już traci sporo do pierwszej.
Dwie ostatnie są jakby zupełnie innym wierszem - o uzależnieniu od Internetu/ heroiny?
W czwartej też ciekawy zabieg - chciałaś połączyć odległe skojarzenia - też zalążek twojego własnego stylu, bo nieraz u Ciebie to widzę, ale musisz to okiełznać, bo na razie jest chaos.
Musisz uważać, by od ciekawie rokujących opisów nie przechodzić do dość niezręcznych - heroina w ziarnach?
Cytat:
wpatrzone są chytrze w postać heroiny
świętość rozsypaną ziarnem na smartfonie
Rozumiem, że miała być metafora, że ten Internet to heroina, i ludzie dziobią po klawiaturze jak ptaki ziarna, a właściwie siebie dziobią nawzajem, ale tak nie może być, bo robi się śmieszność - odległe skojarzenia razem połączone w nie do końca przemyślany sposób dają nienajlepszy efekt. Ale da się to poprawić, poćwiczyć dobieranie metafor, czy też przekształcanie pewnych zwrotów, łączenie odleglejszych skojarzeń, symboli, pojęć itd. Musisz być w tym konkretna - co z czym skojarzyć i jak, a także wyłapać niezręczności, nie myśl jednym symbolem pisząc o drugim bo wychodzi "dziobanie ziaren heroiny", musisz myśleć od razu dwoma połączonymi skojarzeniami, muszą się zazębić, bo inaczej zgrzytną, rozumiesz?
A więc obrazowa opisowość i łączenie ze sobą odległych symbolik to są charakterystyczne dla twojego własnego stylu cechy, ale dopiero w zalążkach, do dopracowywania. W obecnej formie jest to bardzo niestrawne, więc pracuj i jeszcze raz pracuj. Jeśli chcesz, bo ja nie mogę i nie chcę nikogo zmusić do niczego. To makabryczna strata energii usiłować kogoś do czegoś zmusić, nakłonić.
Teraz jedynie dzielę się spostrzeżeniami, bo wydaje się, że nikt cię właściwie nie pokierował i nie wyłuszczył zalążków i potencjałów mocnych stron.
Inspirując się Tobą, pobawiłam się w łączenie tych odległych symbolik, dobry masz pomysł, zrobiłam tylko inne wykonanie:
na końcu było
już tylko wirtualne
lekką ręką wklepane
plon wykarmił jedynie kruki
im w oczy
a kto nigdy
niech pierwszy rzuci laptopem
_________________ Kiedyś, spotykając kogoś, zastanawiałam się, czy dana osoba mnie lubi, a teraz w tej samej sytuacji, zastanawiam się, czy to ja lubię tę osobę.
na końcu było
już tylko wirtualne
lekką ręką wklepane
plon wykarmił jedynie kruki
im w oczy
a kto nigdy
niech pierwszy rzuci laptopem
Fajnie zrealizowałaś pomysł
Cieszę się, że moje przemyślenia się przydały, również pozdrawiam!
_________________ Kiedyś, spotykając kogoś, zastanawiałam się, czy dana osoba mnie lubi, a teraz w tej samej sytuacji, zastanawiam się, czy to ja lubię tę osobę.