wiersz świetnie oddaje letnie rozczarowanie pogodowe. Ma lekki, humorystyczny ton i jest pełen autoironii oraz naturalnych obserwacji – od mokrych drzew po marzenie o plaży i jeziorze.
_________________ Jestem jaka jestem. Niepojęty przypadek, jak każdy przypadek.
...gdyż i takie jest moje rozczarowanie tegorocznym latem, Jago. Paradoksalnie (?) wtedy piszę "od ręki".
PS. Wczoraj był wreszcie jeden dzień ciepła - więc wieczorem popływałem godzinkę w jeziorze. Nie wiadomo, czy nie ostatni raz w tym roku (dzisiaj już znowu chłodniej). Echh... a to moja jedna z największych przyjemności - spokój, cisza, ptaszki nad głową, kaczki na wodzie, szumią trzciny, słonko świeci... sami - tylko natura i ja