Wysłany: 2025-10-11, 09:03 Darek Sikora - Zbyt dużo przestrzeni dla liter ....
W dniu 8 października 2025 roku, w wieku 58 lat, odszedł Dariusz Sikora (goddam) – poeta, pasjonat słowa, twórca jednego z pierwszych i najważniejszych portali poetyckich w polskim internecie. Był nie tylko utalentowanym autorem, ale przede wszystkim człowiekiem, który łączył ludzi – przyjacielem wielu z nas, mentorem, inicjatorem licznych poetyckich znajomości i inspirujących dyskusji.
Jego wkład w rozwój współczesnej poezji internetowej jest nie do przecenienia – stworzył przestrzeń, w której słowo miało znaczenie, a wrażliwość i szczerość były wartością nadrzędną.
Pozostawił po sobie nie tylko wiersze, ale także wspomnienia bliskości, wsparcia i twórczego fermentu, którym obdarzał innych z niezwykłą hojnością.
Poniżej wklejam ostatni wiersz, jaki opublikował tuż przed ….
TRZECIA W KAMIENIU
Nigdy nie miej zbyt mało czasu,
aby nie móc ofiarować go bliskim.
Nigdy nie miej zbyt słabych ramion,
aby nie podnieść kogoś, kto upadł.
Może się zdarzyć, że wiatr złych dżinów
rzuci pod twoje nogi wędrowca, który
nigdy nie usiadłby przy twoim stole -
ten obcy, ten bardziej obcy niż ból.
Nigdy nie rozdawaj słów miłości za darmo,
jak się daje błyskotkę, chwilę, nadzieję.
Bowiem nigdy między dwiema śmierciami
nie ma zbyt dużo miejsca by zapomnieć.
I choć odnajdziesz go pół, lub ćwierć,
nie kupisz sobie jej, nie kupisz sobie jej.
Na kamieniu, obelisku nagrobnym, jest
Zbyt dużo przestrzeni dla liter.
Dołączyła: 15 Sie 2009 Posty: 1338 Skąd: Sheffield
Wysłany: 2025-10-12, 01:06
To ogromnie smutna wiadomość evo. Znam wiersze Darka, rozmawialiśmy czasem. Przysłał mi tomik swoich wierszy kiedyś. Wiedziałam, że jest chory. Od dawna pisał wiersze, jak poeta, który wie, że niedługo odejdzie. To pewnie raczej my, ci, którzy teraz płaczą i którzy go nie zapomną myśleliśmy, że jednak będzie z nami jeszcze długo...
_________________ If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
15, może 20 lat temu wierzyłam, że to coś niewłaściwego — że poeci piszą głównie dla poetów. Dziś rozumiem, że nie chodziło o zamknięcie, lecz o zaufanie. Poeci powierzają swoje słowa tym, którzy znają ciężar metafory, rozumieją ciszę między wersami. To przed innymi poetami otwierają poranioną duszę, nie wstydzą się splatać swojego bólu i szczęścia z czyimś — równie delikatnym, równie ludzkim.
Rzadko tu zaglądam, ale w mojej pamięci zdążyło się już zebrać kilka pożegnań. Ela Borkowska. Sławek Majewski Plezantrop. Andrzej Bonifacy Fudali, nasz /bonifacio/. Teraz — Darek Sikora. Za każdym razem to samo ukłucie. I ta sama pustka, która zostaje po odejściu ludzi nie tylko utalentowanych, ale i głęboko dobrych. Jest mi tak bardzo smutno, tak bardzo ...
Na koniec jeszcze jeden wiersz Darka:
--
Słowa rodzą słowa.
Słowa urodziły słowa, więcej słów.
Emocje osiodłały je, wcisnęły między głoski wędzidła.
To wystarczy, aby słowa zostały ujarzmione,
a ostrość ich brzmienia uspokoiła się, złagodniała.
Emocje urodziły emocje, a słowa je niosły przez ciszę,
przez pustynie, przez morza, przez brak, zagubienie.
Tak, emocje rodzą emocje, słowa - słowa, cisza
niesie ciszę.
I choćbym nie wiem jak bardzo był pełen emocji,
choćby wypełniały mnie jak marmur wypełnia Dawida,
choćbym nimi eksplodował tworząc gigantyczną kalderę,
to huk, który temu towarzyszy niesie jedynie chaos,
a ja, zagubiony i niemy w świecie, który jest odwrócony,
w świecie bezdźwięcznym, bezszelestnym, bolesnym -
na cóż mi słowa, które w gardle uwięzły?
Myślę - niech idą, niech galopują,
niech tryskają spod ich kopyt kwiaty i iskry,
niech wiatr rozwiewa ich grzywy złotopłowe,
niech plują ogniem, niech podpalą świat na dole
niech płonie las, step, niech pędzą przez świat na górze!
A potem.
Słowa rodzą emocje, emocje rodzą słowa, cisza - ogień.
Wiek: 26 Dołączyła: 20 Maj 2008 Posty: 177 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2025-11-04, 21:22
[*]
Nie znałam osobiście Darka Sikory. Raz czy dwa pisaliśmy do siebie. Podałam mu adres, żeby przesłał mi swój wydany na papierze tomik. Podał numer telefonu. Widziałam jego zdjęcia w necie. To wszystko.
Ale czytałam jego wiersze. Były takie dojrzałe, przemyślane, refleksyjne. Podobały mi się. Więc myślałam o Darku, że jest dobry jak dobry człowiek, że jest wrażliwy jak wrażliwy poeta i że ma w sobie talent do układania dobrych i pięknych słów.
Szkoda, że już go nie ma. Smutne. Wierzę, że tam, gdzie teraz jest, tworzy dalej.
A to jeden z jego wierszy:
Światełko dla wędrowca
Tutaj nie ma godzin. Przy imionach nazwiska,
przy nazwiskach daty. Od do. Ale nie ma
niczego, z tej najważniejszej chwili.
Przy tym wszystkim my, żywi
pamięcią. Płomyki
wystawione w oknach
w ten listopadowy wieczór.
Miałem to szczęście poznać i znać Darka. Kiedyś jako Szefostwo portalu Lepsza Strona Ciszy spotkaliśmy się koło miejscowości Żarki, gdzie czas mijał na wędrówkach po okolicznych atrakcjach turystycznych, jak Bobolice czy Mirów, a przede wszystkim na rozmowach, na czytaniu i pisaniu wierszy. Niestety Darek jest już drugim z uczestników spotkania tego spotkania, po Eli Borkowskiej, który czyta i słucha nas z wysoka.