mija dzień
drugi już za nim biegnie
kolejny czas
jak wicher
w szalonym pędzie
porywa chmary rudych liści
wlecze mgłę, marność, tajemnicę
zostawia kalendarze
obdarte kartka po kartce
gubione na drogach
No proszę, Poetka małonóg nie połamie, tak pędzi. Ale gdy się ma 26 lat, to chyba normalka.
Lecz gdzie nieborak może się spieszyć, jeśli za rogiem czeka go osiemset milionów lat nauki pokory, tkwiąc kamieniem rzuconym gdzieś na krańce resztki świata. Cóż, niech pociesza się że osiemset, to jednak nie wieczność.
Tymczasem czas którego nie ma, pędzi jak szalony w szalu rudych liści, porywając wlokącą się mgłę z marnością i rozrzucając je po drodze niczym obdarte z jądra kalendarze. - Poezja!
Tak to sobie zinterpretowałem ten bardzo interesujący wiersz. - Gratuluję!
pozdrawiam, witekk
_________________ człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk
Melancholijny klimat i refleksja wpisują się w ten wiersz. Podobają mi się obdarte kalendarze, bo świetnie współgrają z przemijaniem nadając tej ulotniści bardzo obrazowy, rzeczywisty kształt. Może jednak nie wszystko marność Pęd porywa dni, ale to my wybieramy, którą z gubionych kartek schować głęboko do kieszeni. Pozdrawiam
Witold Ja nie mam 26 lat. To jakaś pomyłka systemu. Kiedyś wstawiłam tu rok urodzenia, z którego wynikało, że mam 100 lat. Taki dowcip. Ale 100 lat też nie mam. Próbowałam to ostatnio zmienić, ale system nie przyjmuje. Popracuję nad tym.
Mironiusz, tetu, Jaga
Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze.
No i super, że przeczytaliście.
Pozdrawiam
Elu, wiek nieistotny. Mówisz o tempie przemijania. Mam łatwiej, bo u mnie ciągle tylko jest.
Zwijam motek, niczego nie gubię. Czytam to, co z innych spada. Niekiedy biorę sobie, ubarwiam by oddać bezimiennym wielu. Świadom, że nic nie było, tylko bez końca jest - jako element łańcucha pokarmowego, który trawi ON, wypluwa i nadaje nowy wyraz życiu. - Wszystkim co we mnie i ze mnie dzielę się z Marynią. Która choć jedną z mądrzejszych - mówi, że nic z tego nie rozumie.
Twój wiersz odbieram jako metaforę tego o czym powiedziałem.
Kłaniam się i pozdrawiam, witekk
_________________ człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk