Dołączyła: 15 Sie 2009 Posty: 1415 Skąd: Sheffield
Wysłany: 2026-03-16, 16:18
Od pierwszego czytania twojego utworu moja pamięć przywołała jeden z Trenów Kochanowskiego, ten który znam na pamięć. Nie chodzi o nastrój czy klimat, to za mało. To raczej dojmujące poczucie prawdy uczuć po stracie kochanej osoby.
Jeżeli twoja mama odeszła niedawno to spotkało cię ogromne szczęście, że tak długo z tobą była. Ja straciłam moją kiedy miałam dziewiętnascie lat.
Pozdrawiam serdecznie.
25.11.jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 186,38 KB
_________________ If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
Rzeczywiście Małgosiu , moi rodzice doczekali Diamentowych Godów. Myślę jednak,że strata Mamy jest zawsze bólem i raną serca na zawsze. Bo to ile lat nasze Mamy były pośród nas to sprawa drugorzędna. Ból pozostanie zawsze taki sam.Tak myślę i bardzo tobie współczuję.