Pojechałem w windzie z twoją Marcypelą
po piercingu pleśniawki.
Jesteś jeszcze jej facetem. Unikatem,
który długo nie miał kobiety.
Więc powinna przestać
surfować z bałwanami od defloracji ucha igielnego
i rozbierać się dla klimatu, nim zostaniesz przejęty
przez którąś z paznokciami i solarium po terminie.
Nie bitą w ciemię, tu i ówdzie z naddatkami białej szpachli,
pod skromny i uroczysty seks.
Na górę