POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 
 Ogłoszenie 

dla jednych tradycja dla innych coś więcej
w wiosenne kwiecie przyozdobiona
wraca co roku rodzinnie najpiękniej
przy suto zastawionych stołach
niechaj nie braknie uśmiechu rozmowy
warto już nie móc się bez nich obyć


Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze wolne i białe » hipnotyzerka i wyklęty mistrz
hipnotyzerka i wyklęty mistrz
Autor Wiadomość
Witold Kiejrys 
witek


Wiek: 82
Dołączył: 13 Gru 2010
Posty: 4040
Skąd: Bartoszyce
Wysłany: 2026-04-04, 12:56   hipnotyzerka i wyklęty mistrz

Autor: MAREK OLSZEWSKI / 2007

Śpij słodki poeto, a ja będę przeplatać twoje myśli,
pomiędzy moimi myślami.

Halucynacje są niezliczone
...
Poeci i wizjonerzy byliby zazdrośni.
Jestem po tysiąckroć najbogatszy.*


Wkładam jeden obol do ciepłych ust,
otulam kocem swojego ciała
i zabieram w noc piekielną
- za oknem świeci słońce.

Zmywam resztki Boga ze zmęczonych żeber,
śpiewając ostatnie pożegnanie;
rozpływam na wargach, jak czekolada
topiona ogniem wyobraźni,
rozpłaszczam na węglach i gwałcę...

...zupa wrze, wylewa się za garnek,
kawa na stoliku ostygła.
Poeta Pijany śpi na dywanie...

...cicha onomatopeja mych jęków,
przenika przez pory skóry,
zapładniając metaforami każdą komórkę
- jesteś wielką alegorią,
która wzbudzi się, by rodzić słowo!

Wątły, świecący glob fruwa
Chyżymi loty,
Pęka - i tchnienie wypluwa,
Niby sen złoty.*


Modlą się nad nami - wyklęte dzieci Boga -
mesjasze ostatnich dwóch tysięcy lat;
chwytają za dłonie i zapraszają.
- Ojciec nie patrzy. Tańcz.
Tańczysz.
Tańczę.
Świat wiruje, obijając się o gumowe ściany:
kręcisz się - jesteś światem, słowem,
ty jesteś wszystko, wszystko jest tobą!

Oni by przyszli zadźgać was widłami
Za każdy wasz rzucony krzyk.

Biedni, biedni wieśniacy!*


Nie zobaczą nawet tekstów,
na kartkach pomiędzy ramionami,
ich usta tylko żrą, ciała trawią,
by rodzić nic nie warte odchody;
a ty śpiewasz głosem ziemi,
tańczysz jak ocean na scenie,
której nie widzą ślepcy,
piszesz, jak wiatr układający liście
i kochasz się ze mną - śpiąc,
w nieśpiącym ciele - Poeto Ubogiej Polski.

I nie myśl - jak Cię nauczyli w świecie
Świątecznych-uczuć świąteczni-czciciele -
I nie mów, ziemskie iż są marne cele -
Lecz żyj - raz - przecie!...*


STOP - cisza gra...

.
.
.

Rozkładam twoje ramiona - jesteś krzyżem,
modlić się będzie naród twoim słowem;
ale najpierw musi cię zabić, sponiewierać
trupa targając po rynsztokach
i wywiesić ścierwo na szafocie,
by zobaczyć, jak z kapiącego nasienia
wyrasta mandragora - inwersja rzeczywistości.

Halucynacja nie jest obrazem choroby.
Gwałcony nocą piekielną, wypełniasz się mną,
a ja tobą - jesteś 'ja'!

Tak
dosyć zabawy
nadszedł
koniec wszelkiej radości.
...
Zabij mnie!*


Jesteś przeklęty, bo połknąłeś dziwkę,
roznoszącą rzeżączkę, rozkładającą na wersy i strofy.

Miłość tu nie przybędzie.
Mrok topnieje. Stykamy się jak kaleki.*


Fizycznie widoczne ciała przeplatają się,
tworząc jeden embrion - zalążek myśli
zapisanych na białych kartkach.
Martwy poeta widział nas przed ponad stu laty:

Śpią Kochankowie w objęciu wzajemnym,
Oparci na Aniołów skrzydłach gwiezdnych.*


Martwe lalki chodzące dziś po świecie
nie zobaczą nawet białych kartek.
Ich rybie oczy widzą mętną wodę
i glony kwitnące w gorącu ich złośliwości.

Pożrą cię poeto i wyrzygają, bowiem żołądki
nędznych krytyków nie przetrawią twojego słowa
- to oni są iluzją i halucynacją,
nie potrafiącą rozbić orzechów z jądrami prawdy.
Stawiają pomniki Bogu, który się wypiął
i chwalą wymyślone miłosierdzie.

Czemuście uwłoczyli mową prawdy,
gdyż niemasz żadnego z was,
który mnie mógł strofować?
Na łajanie tylko mowę stroicie,
a na wiatr słowa wypuszczacie.*



---

Jezus nie żyje, Bóg zabrał jego trupa
bez całunu - NAGOŚĆ JEST CIAŁEM, NIE SZATA!

Ty też tańczył nago będziesz
pomiędzy deskami okładek!

---

A teraz śpij słodki poeto -
dziecko stanęło na gołych stopach,
kaleczonych ludzką ślepotą.
Ty się obudzisz, by położyć ciało w dębie,
ono zaś wspomni Villona Przesłanie:

Niechaj się smażą zawistne języki!*



___________________

*cytaty (kolejno): A. Rimbaud 'Noc Piekielna', Ch. Baudelaire 'Amor i czaszka', S. Jesienin 'Spowiedź chuligana', C. K. Norwid 'Trzy strofki', J. D. Morrison 'Noc stworzenia', S. Plath 'Zdarzenie', G. Trakl 'Ludzki smutek', Hiob 'rozdz. VI', F. Villon 'Przesłanie'.
_________________
człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk

Konfucjusz
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE WIERSZEM » Wiersze wolne i białe » hipnotyzerka i wyklęty mistrz


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo