Wygrzebałem z archiwum stareńki wiersz w którym zapisałem swoją miłość do Przyjaciela. Przyjaciela, po ostatnią kroplę krwi.
Piotruś,
Gdy go poznałem wyglądem swoim przypominał
postać jakby z dickensowskiej karykatury. Krótkie
rączki i nóżki, dobrotliwy wyraz twarzy i krągły,
opadający lekko brzuszek.
Można rzec, że wyglądem swoim sprawiał wrażenie
bardziej pociesznej ,aniżeli zajmującej osoby.
Nic bardziej mylnego .Gra pozorów tym wypadku
mogłaby sprawić nie tyle szkodliwą, co krzywdzącą
ocenę .W istocie ducha, będąc żarliwym, a czasami
wręcz frywolnym okazem stanu kawalerskiego ,ma jedną skazę -
Gorące i życzliwe wszystkim serce. Aż dziw, że ciągle
rozbijające się bez krzywdy, pośród tego tabunu
ludożerców - zwartym szykiem go otaczającym.
Piotrusia nie powinno się słuchać. Niczym Pytia
zaplata słowa zawile i tylko pozornie niezrozumiałe.
Tylko on jeden wie, o czym i co chciał powiedzieć.
Jeżeli już, to najlepiej słuchać Piotrusia w polu lub nad wodą,
gdzie szeleści bryzą łagodną i śpiewem ptaszyny.
Piotrusia wystarczy i trzeba czuć przez słowa
oczu i serca, a także przez dotyk jego dobrotliwego uśmiechu.
I to jest cała istota Piotrusia, jego balsamiczno - ozdrowieńczych
skazoprzymiotów, których naręcza zgarniałem
na swej duszy oczyszczenie.
Dzisiaj wiem, dlaczego wciąż jestem...
_________________ człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk
Cudowny wiersz, cudowna przyjaźń, piękne metafory. Wzruszyłeś tym delikatnym i czułym wierszem. Pamiętam go.
Beata ma rację, ale dodałbym, że o człowieku nic nie mówi jego dykcja, czy myśli wyrażane inaczej niż tworzone przez społeczności wzorce. W człowieka należy wniknąć nie z perspektywy turystycznego tłumu, a pozostać z nim na dłużej, by dostrzec i wysmakować wszelkie jego zakamarki.
Leszku, wow!!! Piękna sentencję tu rzuciłeś Wyszła ci metafora dogłębnego poznania
człowieka, która mówi, że powierzchowna obserwacja (jak np. "turystyczny tłum") nie pozwala dostrzec prawdziwej istoty osoby. To prawda!
Witku, ach te sentymenty! Przyjaciel Piotruś to urocze wyznanie przyjaźni. Jakby oda do niego ... a może nawet psalm pochwalny.
Miło było przeczytać twój tekst. Jest krzepiący.