No ok, mój pierwszy wiersz w życiu.
Pewnie trochę chaotycznie, no ale inaczej (na razie) nie umiem
Śmierć.
Kończy wszystko, czyż nie?
Wszystkie nasze ziemskie noce i dnie.
Nie patrzy na to, czy młody, czy stary.
Nie patrzy, czy na koncie pusto, czy dolary.
Wielcy tego świata chcą nieśmiertelności,
Zapominając jednak o swej duchowości.
Myślą, że doczesność tego świata
Pomoże im uniknąć przyjścia „kata”,
Jakim dla każdego z nas jest właśnie śmierć.
Aby ją oszukać – mają ciągle chęć.
Wielu próbowało, wielu się zmagało.
Żadnemu jednak to się nie udało.
Każdy od lewa do prawa – bogaty, czy biedny,
Wesoły, czy smutny, przyjazny, czy wredny.
Z twarzą pełną wdzięku, czy też wyniszczoną –
Nikt nie negocjuje z Nią, Nieubłaganą.
Jest jednak nadzieja, wiedzą to nieliczni.
Pamięć o nas zawsze w sercach naszych bliskich
Zostanie. Nie odejdzie z tego łez padołu
Ten, co bliźnich nie pędzi od stołu.
Miłosierdziem i miłością silni mają ten przywilej,
Że swe pozaziemskie życie przeżyją milej.
Pisał Dante, pisał Milton i wielu wraz z nimi:
Piekło nigdy nie pogardzi ludźmi upadłymi.
A upaść i nie wstać – to nie trudna sztuka.
Dużo ciężej uleczyć upadłego ducha.
Aby jednak nie żyć ciągle pesymizmem –
Powiem Tobie: Żyj! I tryskaj optymizmem!
Jest nadzieja, jest wszak sposób na walkę ze śmiercią.
Miast złym słowem, posługuj się pozytywną treścią.
Kochaj i postępuj tak, by być kochanym –
A zostaniesz w sercach ludzi na zawsze zapamiętanym.
Cenię samokrytycyzm w wyrażeniu: na razie. Nie będę analizować szczegółowo formy, choć byłoby, o czym porozmawiać, ale zwrócę uwagę na trzy zagadnienia i podpowiem, w jakim pójść kierunku:
1. Zasięgnij wiedzy na temat rymów gramatycznych i wzbogać ją o inne formy rymowania. Szczególnie jeśli pojawiają się w sąsiadujących wersach, to zwielokrotniają współbrzmienie i odciągają od treści.
2. Szczególnie w początkach warto narzucić rytm (a ten jest podstawą tej formy rymowania) równą ilością sylab, czyli napisać wiersz sylabiczny z tzw. przerwą na złapanie oddechu, czyli średniówką.
3. Zadam Ci w tym miejscu pytanie, które zadano mi dwadzieścia parę lat temu: czy jest jakieś wytłumaczenie, poza tym, że spotykasz to w dawnych wierszach, aby zaczynać wersy wielką literą i stosujesz w wierszu formę grzecznościową znaną np. z korespondencji? To pytanie jest zwłaszcza zasadne dlatego, że piszesz z interpunkcją i taka forma zakłóca zdania pisane w języku polskim.
Aby przybliżyć troszeczkę, dlaczego i o czym piszę, to zerknij na moje „potyczki z Erato” sprzed 19 lat.
Dołączyła: 15 Sie 2009 Posty: 1408 Skąd: Sheffield
Wysłany: 2026-04-13, 00:57
Masz zacięcie dydaktyczne. Pouczasz nie tylko w opublikowanej w innym miejscu na tym forum bajce dla dzieci ale także w tym wierszu, który od strony technicznej jest niedbały, co mówiąc szczerze dziwi, bo przecież musiałeś czytać wiersze uznanych poetów i widziałeś jak wyglądają.
Pozdrawiam serdecznie.
_________________ If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
El Kordiano, super że zacząłes pisać!
Jeśli to Twój pierwszy wiersz, to jestem pod wielkim wrażeniem!
Myślę, że dostałeś cenne wskazówki od Leszka. Teraz nic, tylko pisać dalej i doskonalić warsztat.
Z ciekawością poczytam kolejne Twoje dzieła. Powodzenia!
na początku zaznaczę, że się nie czepiamsie. "każdy orze jak może" mniemam, autor, co zakomunikował, jako początkujący w domenie poezji, zauważa na poważnie nie dociągi w swoim utworze i słusznie. ( nie zakładam kokieterii z jego strony). sam zapodany tekst, w moim odczuciu, świetnie się sprawdza jako motyw przewodni w naukach rekolekcyjnych dla wczesnoszkolnych roczników szkolnych. zaś dla roczników "młodzieży" znacznieee starszej jest nużący z przyczyny dosyć oczywistej. słyszeliśmy tego rodzaju wywody wielokrotnie w mniej lub bardziej udanych kazaniach. a efekty usłyszanego, odniosły różny skutek u różnych odbiorców.