To nie jest wiersz do jednorazowego czytania. Tutaj potrzeba ciszy, skupienia, a nawet odsłuchania 77 taktu. Precyzyjnie, kawałek po kawałku zdemontowałeś życie. Od czynów, przez emocje, aż po najtrudniejsze, czyli oddzielenie. Bardzo głęboki i poruszający wiersz.
Dziękuję za tę duchową i egzystencjalną wędrówkę. Obraz "ostatniego wolnego przechodnia. współmalżonka." w połączeniu z muzyką zostaną ze mną na bardzo długo. Uderzyłeś w moje czułe struny. Pozdrawiam.
Dołączyła: 15 Sie 2009 Posty: 1414 Skąd: Sheffield
Wysłany: 2026-04-18, 20:04
SławistanZamlar napisał/a:
te muzykanty (rock meny) których słuchałem powymierały, albo się postarzały na tip top.
Rita napisał/a:
inne muzyki słychać po drodze. idziemy
ale te muzyki są jakieś takieś inne, albo ucho me nie słyszy ich urody. czy co.
pozdrawiam.
Dawno temu napisałam wiersz zaczynający się od słów: "te prawdziwe muzyki trwają pozaczasowe..."
Wracam dzisiaj do domu z zakupów, włączam II Program Polskiego Radia, słyszę piękną pięknie graną muzykę, mówię sobie: Szymanowski, słucham w urzeczeniu do końca i.. i to był Szymanowski.
Pozdrawiam serdecznie.
_________________ If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
Wracam dzisiaj do domu z zakupów, włączam II Program Polskiego Radia, słyszę piękną pięknie graną muzykę, mówię sobie: Szymanowski, słucham w urzeczeniu do końca i.. i to był Szymanowski.
hym.. zbieg okoliczności... albo synchronizacja metafizyczno- czasowa
Dziękuję za tę duchową i egzystencjalną wędrówkę. Obraz "ostatniego wolnego przechodnia. współmalżonka." w połączeniu z muzyką zostaną ze mną na bardzo długo. Uderzyłeś w moje czułe struny. Pozdrawiam.
autorowi miło na taki odbiór jego utworu. dotknięcie czułych strun nie zdarza się na co dzień.
„człowieku końcowej drogi” – ładne. Wszyscy jesteśmy ludźmi końcowej drogi. Choć końca tego nie widać, to wiemy, że zawrócić nie można, że koniec spotkamy na tej drodze.