Ale pozwolę sobie nieco zmienić układ wersów. To tylko moje spojrzenie. Nie znaczy, że twoja wersja jest zła.
Ale być może moja bardziej uwypukla treść. Nie wiem.
bywam
kartką papieru
z zapisanym wierszem
nie będąc wyjątkowym
jak moje liczby pierwsze
z zastrzeżonego numeru
bywam
innymi słowy
przenośnią ukrytą metaforą
parabolą białym wersetem
rymem wieczorową porą
bywam limerykiem i sonetem
bywam
piórem kroplą atramentu
drobnym gestem miłości
czasem niezrozumianym
odrzuconym niepokochanym
do momentu