Ogród ciemności na motywach opowiadania Stanisława Lema o tym tytule
Krzysztof nocą odnalazł zbiornik pełen gwiazd
i pustą ławeczkę przy nim
w ciemności dotknął dziewczęcej ręki ślad
a także rozmowę i jej ciepło wyśnił
opowiadał bajki o staruszku i wiewiórkach
a także straszną o zabijanych szczeniętach
był też astronauta o milczących ustach
i słabościach w których ślad innych popękał
na rozważania o poetyce się porwał
bo wiesz wiersze są tylko trzeba je znaleźć
a dobre są te które niezupełnie są w słowach
składają się z dwóch części rozróżnienia małe
pomiędzy tą którą się da schwycić bez obaw
bo ta druga pozostaje wolna
wiersz sklecony tylko ze słów jest tak sztucznie cały
taki zamknięty
ginęła noc chciał zobaczyć jej twarz w szarym
nie czuł ciepła czy była nie przestawało dręczyć
Nie czytałam opowiadania Lema, w ogóle nie czytałam Lema za dużo. Chyba tylko „Solaris”. Niezbyt mnie kręci tego typu rodzaj science fiction.
Ale niezależnie od tego bardzo mi się podoba ten wiersz. Udany.
Czytanie przywiodło mi na myśl ballady poetyckie. I takie motto z „Hamleta” ujęte w balladzie „Romantyczność” :
„Zdaje mi się, że widzę… Gdzie?
Przed oczyma duszy mojej.”
Bo wiersz ma jednak – jak mi się zdaje - cechy ballady poetyckiej.