Stawiam kolejkę pod górką rozrządową,
stacja Węgliniec herbu kolejarz w czapce z nutrii.
Z poetyckiej salonki na zezowatych nogach
uciekła mi przepióreczka w ścinanie
jaj na patelni po wiedeńsku.
Dołączyła: 15 Sie 2009 Posty: 1481 Skąd: Sheffield
Wysłany: Wczoraj 12:55
Nie oglądałam tego filmu ale z opisu wynika, że treść jest jakimś peerelowskim koszmarkiem, czego dowodzą jaja na patelni po wiedeńsku, które mnie urzekły.
Pozdrawiam.
_________________ If you don't know where you are going,
any road will take you there.
/Lewis Carroll/
ta ... i wróciło
czterdzieści lat plątania cię po torach
"górka rozrządowa" ukwiecona do granic możliwości, park wagonowy a właściwie międzytorze
istna łąka, a wierszy się tam narodziło że uch
sorry troszkę skręciłem nie na ten tor ale tak mnie jakoś wiersz poniósł
_________________ Piszę żeby było ładniej ... bo słońce i tak świeci
Vilan z Alandu
Wiek: 52 Dołączył: 30 Kwi 2026 Posty: 26 Skąd: Kraków
Wysłany: Wczoraj 19:06
Salonka w Węglińcu to anty-restauracja. Przepiórczych jaj po wiedeńsku nie zrobią nawet w trzygwiazdkowej haute-cuisine Michelina w Paryżu. To wygląda jak ścinanie zwrotnic przez kolejne kolejki. Pociągające.