matematycznie zapisany świat
bezduszny
bezbarwny
niemy
a przecież ziemia pachnie
tysiącem woni
bywa ciepła albo zimna
miękka lub twarda
trawa ma swój trawiasty kolor
drzewo milczy monumentalne
a pies potrafi powiedzieć
“chodź ze mną
nie chcę sam”
_________________ Piszę żeby było ładniej ... bo słońce i tak świeci
Nie ufam matematyce. Od tysięcy lat staramy się opisać rzeczywistość liczbami, a ta co i rusz wymyka się schematom i gra nam na nosie. Ile to już teorii i dogmatów legło w gruzach...
A co do reszty, ręce same składają się do oklasków. Tęskniłem za tym lirycznym Mirkiem, i oto mam go!
pozdrawiam, witekk
_________________ człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk
Konfucjusz
Vilan z Alandu
Wiek: 52 Dołączył: 30 Kwi 2026 Posty: 27 Skąd: Kraków
Wysłany: 2026-05-17, 18:44
W sumie matematyka po prostu nie ogarnia pewnych rejestrów przez co minimalizuje emocje. Poezja jest taką trochę inną matematyką - też wymaga precyzji, ale raczej nie w dążeniu ku jednoznaczności.
Mirku, nie zgadzam się, że matematycznie zapisany świat jest niemy. Jest wprost przeciwnie, bo on krzyczy liczbami, statystykami, mylnie wyciąganymi wnioskami zapatrzonymi w ciągi liczb.
Natomiast mogę powiedzieć, że liryka Mirkowego widzenia świata zawarta w drugiej strofie jest mi bliska i nawet mogę powiedzieć, że za nią tęskniłem.
Mirku, no niby tak.
Np. patrzymy na zachód słońca z zachwytem, czujemy się romantycznie, a to przecież czysta fizyka.
Efekty zachodu słońca są wynikiem fizycznego zjawiska rozpraszania światła w atmosferze. Całe szczęście, że nie myślimy wtedy o fizyce, tylko o romantyce. )
A matematyka to królowa nauk. Lubię i rozumiem. Ona tylko opisuje świat, ogarnia go liczbami. My świat ogarniamy zmysłami – widzimy, czujemy, słyszymy, dotykamy i smakujemy. Tak jest na pewno piękniej.
Ciekawe refleksje wywołał twój wiersz. Przeciwstawiłeś sobie dwa spojrzenia na świat.
Pozdrawiam
Mirku, nie zgadzam się, że matematycznie zapisany świat jest niemy. Jest wprost przeciwnie, bo on krzyczy liczbami, statystykami
hm ... co do matematycznego opisu dobra nie będę się kłócił ale już statystyki wywalam do kosza czemu ano bo według statystyk Polak wypija parę litrów wódki rocznie a ja od lat szukam tego który wypija moją
a tak po za tyż mi się za wami ckniło
ella_hagar napisał/a:
A matematyka to królowa nauk. Lubię i rozumiem
zazdroszczę bo ja nigdy nie lubiłem matematyki zawsze wolałem magię czary i bajki są moim zdaniem jakieś takie cieplejsze
no bo
Cytat:
W sumie matematyka po prostu nie ogarnia pewnych rejestrów przez co minimalizuje emocje.
i tu się w pełni zgadzam
bo
Witold Kiejrys napisał/a:
Nie ufam matematyce. Od tysięcy lat staramy się opisać rzeczywistość liczbami, a ta co i rusz wymyka się schematom i gra nam na nosie. Ile to już teorii i dogmatów legło w gruzach...
no właśnie
kochani dzięki za pochylenie się bad moimi bazgrołami
_________________ Piszę żeby było ładniej ... bo słońce i tak świeci