No, bo poranek przecież w tytule, a tu "wchodzę w zielony czar
czytam kolejny dzień". "Czytam" kolejny dzień z poranka? Ale jaki jest ten poranek, że można w nim czytać kolejne dni?
I marzenie o znalezieniu "słów które ułożą się w obrazek
świtu południa i wczesnego zmierzchu", czyli całego dnia.
Zatem zielony poranek poruszył tak głęboko i nie przestawał zachwycać, aż słowa poecie odebrał.
To ten czar zieleni. Poranek niezwykły, brak słów, ale ...
Czy to nie cisza staje się wtedy najpiękniejszym wierszem?
Kupuję, poza obrazkiem.
Peel potrzebuje przestrzeni, a tę daje tylko obraz. Obrazek zawęża, jest chromym ułomkiem tego, co pożądaniem wiersza. Łap oddech wiosny pełną piersią.
Pozdrawiam, witekk
_________________ człowiek szlachetny rozumie prawość, człowiek małostkowy rozumie zysk