Vilan z Alandu
Wiek: 52 Dołączył: 30 Kwi 2026 Posty: 45 Skąd: Kraków
Wysłany: Wczoraj 11:38 przedzieranie się*
artysta Murakami Saburo
już prawie, prawie okazał się
poprzez megatony boskiego papieru pakowego
w tym krótkim rozbłysku jasności
ryżowe labirynty i triumfujące armie siewców kukurydzy
zazwyczaj ukryte dno rzeki pod mostem Tsurumi
rozwałkowany zegar na wieży
błony płodowe płaczące
co jeszcze jeszcze mogło się doczytać
z wyrazu jego ironicznie zniekształconej
twarzy
*tytuł happeningu z 1957 roku
Vilan z Alandu
Wiek: 52 Dołączył: 30 Kwi 2026 Posty: 45 Skąd: Kraków
Wysłany: Dzisiaj 11:43
Cieszy mnie, że postrzegacie ten wiersz jako zapis happeningu z 1957 roku, bo to silna i bezpieczna rama, powiedziałbym kurtyna . Ale ciekawi mnie gdybyście mieli jednak zerwać te zasłony z papieru pakowego i potraktować opisy skrajnie, dosłownie i brutalnie. Co potrafi odsłonić dno rzeki i rozwałkować zegar na wieży? I czy przedzieranie się to tylko i wyłącznie torowanie sobie drogi w gąszczu?