Wysłany: 2008-10-18, 05:21 Alfa Leonis - albo "many happy returns"
Alfa Leonis - albo many happy returns
Gdy noc otwiera ciche drzwi nade mną
często zasypiam czekając...
Ta spadająca gwiazda pojawia się
po prawej stronie pinezkowego nieba.
Strumień pospieszny z warkoczem i skrzy horyzont.
Zgodnie ze swoim rozkładem.
Chwilowa droga przystaje nad szkłem płytkiego snu.
Wiem że to czas by zabrać moje lwy.
Lwy nigdy nie śpią. Pilnują starej komody.
Ona drewniana i ozdobna. One udają.
Wołam więc na nie: Ubi leones! Let's go!
Łapiemy warkocz i w ostatniej chwili
wnikamy w niebo.
Im i tam łatwo grzywami świecić.
Przeciągać się ryczeć łasić mruczeć.
Naturalnie do gwiazd. Ja zagubiona.
Jednak. Oswajam się. Powoli.
Z ciemności robię szałas
i obserwuję z bliska moją Regulus 3.
Na urodziny nieprzypadkową dostałam.
Jeśli nie wróci kometa zostanę.
To przecież tylko sen i nikt nie zauważy.
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E