na sny moje nikt nie zwraca uwagi,
więc krążę w nich uwięziona.
słowo, którego znaczenia nigdy nie zrozumiem,
papugi, pawie, szpaki na gałęziach truskawkowca.
słodko i czerwono zachodzi słońce
jak zabłąkany ibis.
dłońmi rozbijam czas. próbuję zabrać kawałek,
jeśli da się ukruszyć, schowam, na później,
powtórzę. grudka, z której wyrzeźbić mogę
całą wieczność, ławkę w parku.
wulkan śpi. jego spokój wyrysowany igłą.
gdy się zbudzi to nas zje.
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E