póki co nie przychodzi mi nic mądrego do głowy ...
a napisać, że się podoba - nooo, można ....
wszystkie Twoje grafiki zachwycają i trzeba szukać słów, zdań odpowiednich by je skomentować ... pełne tajemniczości, z przekazem, pomysłem wykonawczym, kolorystyką odpowiednią do tematu, utrzymaniem się w konwencji nadrealizmu - również w detach ...
tutaj jakaś komnata z podłogą z płytek (jak to w komnatach bywało, bywa), ogromne lustro rozsypujące się, tracące swoją funkcję odbijania przed nim stojącą ... i jeśli przejdzie się do wiersza o tym samym tytule co obraz to ... dalej już wiemy co się stanie, ma stać, byc może się stanie ...
Grafika w tonacji szarej-smutnej,stojąca długowłosa dziewczyna(chyba jakaś wróżka bo włosy aż po ziemi rozrzucone ) i szkło lecące na nią z rozbitego lustra, tak jakby ktoś z drugiej strony je rozbił ale szkło nie kaleczy postaci, opada bezdźwięcznie na podłogę, nie czyniąc jej krzywdy.
Te odłamki lustra jak tak teraz popatrzyłam skojarzyły mi się z świetlistymi motylami
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
Piękne skojarzenia... Chciałam trochę w to włożyć dynamizmu, zatrzymać ulotność chwili, której nie da się dostrzec gołym okiem... Tym bardziej jest zastanawiające czy szkło nie leci przypadkiem w drugą stronę, składając zwierciadło... Tak więc grafika może funkcjonować zarówno dla wstępu wiersza lub jego końca