Ninuś jakbyś tak jeszcze napisała.....
pamięci bumerang....to wierszyk byłby cacy...bardzo cacy
Przeczytaj sobie na głos swoją wersję i moją propozycję
Pozdrawiam cieplutko
_________________ a po nas już nic
jeno popiół i zgliszcza
życie to jeden wic
rzekł uczeń mistrza
Ninoczko każdy z nas jest w jakimś sensie grafomanem. Piszemy lepsze i gorsze wiersze i jeślibyśmy uważali, że tak nie jest i nosem rysowali niebo, to tym gorzej dla naszej poezji.
Co do wiersza to mam ciekawe spostrzeżenia co do ostatniej zwrotki:
dwoje przyjaciół żywioły dwa
odnajdujemy się w słowach
płynąc po niebie jak słońce i wiatr
umiemy sekret zachować
Zauważyłem niezmierzoną transakcentację. Twoje rymy to dwa-wiatr oraz słowach-zachować, jednak nieszczęśliwie w przytoczonych słowach znalazły się jako ostatnie samogłoski "a". Nie byłoby problemu gdyby wszystkie były rymami żeńskimi, ale zauważ, że w głośnym czytaniu dźwięczą odpowiednio sylaby dwa-wach-wiatr-wać, a usuwająć spółgłoski zanikające w czytaniu otrzymamy wa-wa-wia-wa, czyli jakby jeden i ten sam rym. Nie to jest jednak złe, ale przeplot rymów męskich i żeńskich, gdyż ze względu na podobne brzmienie mimowolnie kojarzą się dwa-słowach oraz wiatr-zachować i przez akcentowane dwa i wiatr mamy tu wymuszenie przeniesiania akcentu na ostatnią sylabę, co w czytaniu powoduje pewną śmieszność, gdyż akcent w języku polskim powinien być na przedostatniej sylabie. Transakcentacja ze względu na tą śmieszność wymowy stosowana jest jako środek wyrazu w wierszach satyrycznych. Pozdrawiam Leszek
Przecież już się asekurowałam wcześniej
Nie pisz mi zatem "uczonych wywodów" - a raczej jakbyś to widział!
Inaczej nie potrafię Jedyne co...ma być zachowany sens!
Przecież już się asekurowałam wcześniej
Nie pisz mi zatem "uczonych wywodów" - a raczej jakbyś to widział!
Inaczej nie potrafię Jedyne co...ma być zachowany sens!
Ninoczko nie chciałem robić "uczonych wywodów", a raczej uzasadnić problem, ale obiecuję już tego nie robić. Nie sztuka przyjąć gotowe rozwiązanie, sztuką jest do niego dość samemu. Ale podam jedno z rozwiązań naprędce skleconych:
dwoje przyjaciół żywioły złączone
odnalezieni w słowach
płynąc po niebie jak wicher i słońce
umiemy sekret zachować
Pozdrawiam Leszek
PS Pamietaj , że zawsze wiersz jest dzieckiem autora i tylko on wie co i o czym on tak naprawdę mówi. Jeśli uznasz, że ma pozostać w pierwotnej formie bo moja wersja coś gubi, to tupnij na mnie swoją kobiecą stópką i pogoń miotłą.
Ninuś jakbyś tak jeszcze napisała.....
pamięci bumerang....to wierszyk byłby cacy...bardzo cacy
Przeczytaj sobie na głos swoją wersję i moją propozycję
Pozdrawiam cieplutko
Wiesz...doszłam do wniosku, że chyba jednak miałaś rację!
Dziękuję