zawsze z wielkim aplauzem
to jest tak przejmujący tekst, że aż ciarki mi po plecach łażą ... tym bardziej, że może nie aż tak - ale lato miałem demonowe - nie tak dawno białe i różowe rozwaliłem o ścianę i ... jakoś żyję
czasem chce się krzyczeć ... tak, chce się i to bardzo
na szczęście mam swoje lasy - tylko te dni ostatnie bez nich ... i już, już
El, i ja wróciłam do tego wiersza, do jego historii...
serdeczności niemożliwe
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E