POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Różne gatunki prozy » i dalej Kuternoga, jeśli nie nudzi:)
i dalej Kuternoga, jeśli nie nudzi:)
Autor Wiadomość
Daria
[Usunięty]

Wysłany: 2009-01-28, 17:49   i dalej Kuternoga, jeśli nie nudzi:)

2
Zdawało mi się, że potrafię kontrolować całe swoje życie. Byłam w błędzie. Tylko pozowałam na pewną siebie, twardą osóbkę, która nie daje się tak łatwo brutalnej prawdzie. W rzeczywistości byłam słaba, zdominowana przez silniejszych przeciwników i podatna na ból. Spoglądając w lustro, zastanawiałam się, czy mam szansę przeżycia w szarej, trudnej rzeczywistości i czy warto żyć dalej.
Za dużo myśli przez ostatnie dwa dni zagnieździło się w mojej maleńkiej główce. Przymknęłam powieki i westchnęłam ciężko. Potem przemyłam twarz zimną wodą i skierowałam kroki do sypialni. Rozciągając się na szerokim łóżku, bawiąc się kieliszkiem whisky i patrząc przez okno, przez które odbijało się pomarańczowe światło przydrożnych latarni, nie mogłam zasnąć i wciąż czułam na sobie oddech mordercy. Milcząco przypatrywałam się fotografii, stojącej na komodzie. Uśmiechała się do mnie moja cała rodzinka, choć bardzo brakowało najstarszej siostry, Reni. Minęło już pięć lat...
Zastanawiałam się, co myśli o mnie Dawid. Po kiego licha... Potrząsnęłam głową, jakbym chciała odgonić od siebie wspomnienia. Napiłam się whiski, po czym dolałam sobie jeszcze trochę. Nie to, że chciałam się upić. Po prostu chciałam nie myśleć. Zapomnieć. Zapomnieć.
Z trudnością prześlizgnęłam się przez cienie minionych lat, pór roku, dni. Niektórzy twierdzili, że mam hipochondrię i dlatego tak grymaszę, inni że wydziwiam, a jeszcze inni. Ale ja przecież... Osobiście widziałam wiele powodów, by móc się wycofać z życia rodzinnego i publicznego.
W gruncie rzeczy czułam się jak wrak człowieka, choć Katarzyna mówi mi co innego. Ona to w ogóle ma dobre serce. Miałam szczęście, że trafiłam na taką przyjaciółkę, jak ona. Przynajmniej z nią miałam dobre wspomnienia.
Odstawiłam kieliszek i położyłam się na lewym boku. Zawsze tak zasypiałam. Poduszki ułożone dość wysoko, stanowiły oparcie dla moich myśli. O nie, znowu, przecież nie jestem filozofką, tylko bibliotekarką. Właśnie i kimś jeszcze. Kimś jeszcze.
Szkoda, że nie matką. Westchnęłam. Chyba rzeczywiście jestem wyjątkiem.
  
 
 
el 

Dołączyła: 16 Gru 2007
Posty: 8708
Wysłany: 2009-01-28, 19:19   

Kilka spostzreżeń - tak na szybko.

pozowałam do pewnej siebie, twardej osóbki,

na pewną siebie, twardą osóbkę

bawiąc się kieliszkiem whisky

Napiłam się szampana

Chyba brak konsekwencji w trunkach:)

skierowałam kroki do swojej sypialni

Skoro była sama, we własnym domu - to zbędne swojej

wyglądałam jak wrak człowieka,

Z tekstu raczej wynika, że chodzi o to, że czuła się jak wrak

Nie podoba mi się też ten wyjątkowy wyjątek

Interpunkcja do czyszczenia.
_________________
kroplą miodu pocieszamy błaznów
lub sami ze sobą rozgryzamy liść mięty
 
 
Daria
[Usunięty]

Wysłany: 2009-01-28, 19:36   

A poza tym? Żądna wszelkich poprawek:):):)Fakt z tym szampanem wystrzeliłam jak z procy. Zaraz poprawię. Dobrze, że zauważyłaś interpunkcję:) A jak sama akcja? Bo mi też chodzi o ogólne wrażenia po lekturze- czy wciąga, czy do kitu, tylko szczerze:)i do bólu:)
 
 
Daria
[Usunięty]

Wysłany: 2009-01-28, 19:42   

poprawiłam wskazane przez Ciebie błędy:) El jesteś niezastąpiona, poprawiaj aż do bólu nadgarstków, przynajmniej, jak daję na forum, to ktoś widzi błędy, których ja nie dostrzegłam wcześniej. Dzięki za wszelką pomoc przy korekcie:)
 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2009-01-29, 04:12   

Dario :) przeczytałam całość. Jutro napiszę o sugestiach, ewentualnych poprawkach.
serdeczności
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
Elżbieta 
E.M.B.A.


Wiek: 27
Dołączyła: 21 Sty 2008
Posty: 18479
Wysłany: 2009-02-03, 17:24   

Dario, poniżej trochę uwag, sugestii, komentarza do Twojej Kuternogi

Zebrałam wszystko w jeden post, Ty, mając całość w jednym kawałku, pewnie będziesz mogła wyszukać poszczególne fragmenty.
Proszę, traktuj to, co tu znajdziesz jako uwagi, przyjazne sugestie. Nie jestem żadną wyrocznią, po prostu przekazałam swoje odczucia.

Cytat:
którą przerzucano z rąk do rąk.

a może: odbijano
rzucano

Cytat:
I w dodatku jeszcze te moje dodatkowe zdolności wprawiały ludzi w dobry nastrój. Zupełnie, jakbym była bohaterką dowcipów. Nie wierzyli mi. I dobrze. Postanowiłam zachować dla siebie to, co tak naprawdę.

Po krótkim sygnale o "dodatkowych zdolnościach" - parapsychologicznych? porzuciłaś ten wątek zupełnie, tak mi się wydaje i dlatego jest niezbyt czytelny.

Cytat:
Dzień zapowiadał się na pogodny.

Dzień zapowiadał się pogodny.

Cytat:
Tylko kałuże na ulicach świadczyły o obecności wczorajszego deszczu.

A może:
Tylko kałuże na ulicach świadczyły o wczorajszym deszczu.
przypominały?

Cytat:
Mitchubishi

Mitsubishi

Cytat:
Spojrzałam rozmówcy prosto w jego czarne, nieprzeniknione spojrzenie. Kryła się w nich dziwna przeszłość, której nie potrafiłam odczytać.

A może po prostu: Spojrzałam rozmówcy prosto w jego czarne oczy?
Wiesz, czasem im mniej się mówi, tym więcej się powie.

Cytat:
Odłożyłam słuchawkę, Wyglądałam na zakłopotaną i zdenerwowaną. Znał mnie. Wiedział, gdzie pracuję. Przeżyłam jego napad. Widziałam go.

Za "słabe" słowa, może lepiej: przerażoną i nie: "wyglądałam" a raczej byłam? Po prostu, opisywana przez Ciebie sytuacja jest dramatyczna, bardziej dramatyczna, niż to wynika z reakcji bohaterki i to wydało mi się dziwne, trochę za "słabe", zupełnie jakby opowiadanie było o czymś co spotkało kogoś innego. Mogę się mylić, to tylko moje odczucie.

Cytat:
Miałam wrażenie, jakbym chciała zapaść się ze wstydu pod ziemię.

A może:
Chciałam się zapaść ze wstydu pod ziemię.
Czułam, że za chwilę zapadnę się pod ziemię.

Cytat:
- Przyszłam- stanęłam przed znajomym oficerem, który rozmawiał z kolegą. Nawet nie wiedziałam, jak.

Niejasne, czegoś tu brakuje. Rozumiem, że bohaterka przyszła na posterunek sama dokładnie sobie nie zdając z tego sprawy.
Cytat:
Fotografie zwłok, które zobaczyłam, spowodowały, że zdenerwowałam się jeszcze bardziej.

A może: Przeraziłam?
Słowo: zdenerwowałam jest moim zdaniem zbyt neutralne.

Cytat:
- To po co zostawia pan na biurku rzeczy niedozwolone dla zwykłego człowieka?
- Tak, to moja wina, wiem i przyznaję się do niej- rzekł oficer, zamykając teczkę.- Nie sądziłem, że pani zajrzy do niej.

A może: dla postronnego?

Cytat:
- Tak, rzeczywiście. Ma pan rację, ale gdyby powiedziałby mi pan od razu kim jest ten, który mnie napadł, nie zachowałabym się tak, jak przed chwilą. Teraz przynajmniej wiem, że mam się go bać.

Może:
- Tak, rzeczywiście. Ma pan rację, ale gdyby powiedział mi pan od razu kim jest napastnik, nie zachowałabym się tak, jak przed chwilą. Teraz przynajmniej wiem, że mam się go bać.
Cytat:
Od kiedy przeszliśmy sobie na ty?

Od kiedy przeszliśmy na ty?


Cytat:
- Z czystej ciekawości – burknęłam nieprzyjemnie

A może:
- Z czystej ciekawości – burknęłam – wiesz, czasem mniej jest więcej, mocniej, naturalniej, szczególnie przy dialogach.
Cytat:
- Nie jestem w stanie odpowiedzieć ci na to pytanie. Tych dwóch kobiet nie nękał od czasu pierwszej napaści – w pewnym momencie przerwał i rzucił na mnie krytyczne spojrzenie- Ty wiesz coś jeszcze!
- Nie sądzę – zniżyłam głos- Nie wiem nic.
- Kłamiesz- odrzekł krótko, jak on to wyczuł? Czy to po mnie aż tak widać?
- Nie. Nie kłamię. Miał pan zawołać rysownika- zmieniłam temat rozmowy- Nie chciałam się dłużej narażać na zbędny stres. I tak uzyskałam więc ej informacji niż potrzebowałam, i wiedziałam, że mogłam się go bać.
- Na litość boską! Przecież widzę, że próbujesz ukryć prawdę. Dzwonił do ciebie, tak? Groził?- wstał z krzesła i zaczął nerwowo przechadzać się po pomieszczeniu. W jedną i drugą stronę stołu.

Popracowałabym nad tym fragmentem, bo wydaje się miejscami sztuczny.

Ogólnie jest nieźle, potrzebna kosmetyka, poprawki w interpunkcji. Tylko jedna jeszcze końcowa uwaga, jeżeli jest to całość, to trochę brakuje mi lepiej uwypuklonej myśli przewodniej.

Tyle mojego "wymądrzania" się :P
Proszę pamiętaj, że ja się nie znam. :wstyd:
serdeczności
E
_________________
przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
ˆ E

 
 
Daria
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-04, 09:32   

Elżbietko jesteś niezastąpiona! Właśnie takiej pomocy mi potrzeba, bo czasem nie widzę tego, co widzą inni. To jeszcze nie jest całość, bo to jest powieść. Postaram się wkleić w piątek większą część fragmentu, żeby nie było czytane po kawałku. Poprawię wszystkie błędy. Cieszę się, że da się ją przeczytać. ;) i mam nadzieję, że nie nudzi. Przepisuję powieść na kompika i trochę się dłuży, bo czas nie pozwala, ale zrobię to niebawem i będę baczniej zwracać uwagę na błędy. Dziękuję Elżbietko- pomagaj dalej, bo jest mi taka pomoc potrzebna:) Buziaczki i do następnego poczytania. :P
 
 
Daria
[Usunięty]

Wysłany: 2009-02-04, 09:33   

A właśnie, że się znasz:) Buziaczki:)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » PISANE PROZĄ » Różne gatunki prozy » i dalej Kuternoga, jeśli nie nudzi:)


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo