przez chwilę szukałem swoich notatek do ględzenia o Balladzie - prosze wybaczyc styl - to sa tylko zapiski do opowiadania (ściąga po prostu):
Teraz ballada g-moll. I słów kilka o niej.
Kiedy FCh miał 16 lat zupełnie przypadkowo w warszawskiej księgarni wpadł mu w ręce egzemplarz mickiewiczowskich „Ballad i romansów”. Fryderyk zafascynował się tymi tekstami i prawie natychmiast skomponował do jednego z nich muzykę tworząc swoją pierwszą pieśń. Opublikowano ją w 1826 roku. Oryginalny manuskryp zaginął.
Balladę g-moll, pierwszą z cyklu czterech, które napisał komponował Fryderyk w 1831 roku, cyzelował przez prawie pięc lat i wydana została w 1836. Do tej pory taki gatunek muzyczny nie występował. Powszechnie uważa się, że napisał ją Chopin pod wpływem mickiewiczowskiej „Switezianki”, ale jak to w przypadku Fryderyka, żadnej pewności nie ma. Nigdy nie wypowiadał się na temat swoich inspiracji – jeden, jedyny raz o II części Koncertu f-moll, ale może o tym innym razem.
Fryderyk Chopin zawierał wiele znajomości z artystami. Poznał też Schumannów: Roberta i jego żonę, słynną i znana pianistkę Klarę Wieck. Schumannowie mieszkali w Lipsku. Tam też w drodze z Drezna do Paryża, na krótko zatrzymywał się Chopin. Płakał wzruszony cudowną grą Klary. Jej mężowi ofiarował manuskrypt Ballady g-moll. Schumann był nią zachwycony. Ten wybitny niemiecki kompozytor napisał o utworze i Fryderyku:”...wydała mi się najbliższym jego geniuszu dziełem i /.../ ze wszystkiego co stworzył najbardziej mi do serca przypadła” .Zapewne dlatego Chopin zadedykuje mu kolejną, drugą – Balladę F-dur op.38
Każdy z nas jest "łasuchem" na pochwały - i Fryderyk też takim był ...
I ja się douczyłam a jakże, rozglądając się po wertepach PS i sobie pomyślałam, a propos tej Switezianki, że może poproszę osobę pewną, która jest znaną w kręgach mickiewiczologii i wiedzącą, jeśli nie wszystko, to prawie wszystko o Mickiewiczu, żeby się na PS zapisała może się zgodzi?
A wiersz, Twój El, przy kolejnym czytaniu jeszcze ciekawszy serdeczności
E
_________________ przestrzeń
składa się z czasu
pokonywania
prostą linią
myśli
zakrętem pytania
zdecydowaniem
kropki śmierci
po wielokropku
umierania
E