POSTscriptum Strona Główna  
  POSTscriptum
FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu POSTscriptum Strona Główna » INFO » Dział informacyjny » Konkursy zakończone » Primus Inter Pares - Wiersze wolne i białe
Przesunięty przez: Marcin
2010-04-08, 16:35
Primus Inter Pares - Wiersze wolne i białe

Zagłosuj na jedną lub dwie propozycje
*** czasem stąpam na palcach
17%
 17%  [ 7 ]
Dzień czwarty
7%
 7%  [ 3 ]
komu najbliżej do nieba
0%
 0%  [ 0 ]
koperta znaleziona pod niebieskimi drzwiami
5%
 5%  [ 2 ]
Krzyk królewski
15%
 15%  [ 6 ]
*** mówisz że jestem powodem bezsenności
5%
 5%  [ 2 ]
niedomknięte drzwi
15%
 15%  [ 6 ]
retrospektywnie
7%
 7%  [ 3 ]
to jeszcze nie wszystko miły
15%
 15%  [ 6 ]
***umówiłem się z deszczem
12%
 12%  [ 5 ]
Głosowań: 25
Wszystkich Głosów: 40

Autor Wiadomość
Marcin 

Wiek: 49
Dołączył: 16 Wrz 2007
Posty: 4610
Skąd: Lubin
Wysłany: 2009-03-01, 22:15   Primus Inter Pares - Wiersze wolne i białe

Zapraszamy do głosowania!
Zagłosuj na jedną lub dwie prace (więcej głosów będzie ignorowanych).

Czas trwania ankiety: 14 dni, tj. do dnia 15 marca 2009 r. (do godz. 22:15)


    • • •



*** czasem stąpam na palcach

czasem stąpam na palcach
w zakamarkach nie wykrzyczanego
wszystko albo nic
gdy kusisz

w zalotach ciszy
między my a obowiązek
bywam wybuchem dni
ze ściśniętego gardła

szelestem jutra
kocham
na wysokich obcasach


Dzień czwarty

Nie mam rąk czarnych od wyrzutów sumienia.
Tylko tak jakoś targa mną wiatr północny,
rozsiewa historie o rozkoszy.
Na moim ugorze nic nie wyrośnie.
Tutaj nie urośnie nic.

Nie znasz mnie, więc musisz uwierzyć na słowo proste
jak zielona łodyżka płonnika. Wierzysz?

A jednak czegoś mi brak.

Nie ma we mnie żadnych zatrutych strzał.
Nie ma ran, z których mogłaby wypływać krew.
Ciebie też nie ma.

Ale mógłbyś jak oblubieniec
wejść z orszakiem do krainy cedrów i być...
I krew popłynęłaby znowu w moich tętnicach.

To naprawdę nie miałoby sensu.

Wezmę jeszcze łyk siły na drogę
i wyjdę na balkon podlewać pelargonie.
Niech rosną w niebo modlitwą pobożną.
Może zabłąka się w nie jeleń szlachetny.

17.04.08r.


komu najbliżej do nieba

przystań na dachu świata, albo jeszcze wyżej,
na dachu świata splecionego ze snów,
jak ptaki bezdomne, na wiecznej gałęzi czasu

pomarańczowe szaty braci Kelsanga z Tybetu
widać stąd w śniegu jak słoneczne kwiaty,
słychać stukot kołatek,
coraz głośniejszy krzyk krwi i serc

mówił:
tam jest moje ja, miejsce mojej duszy,
na jedwabnych tankach z lotosem,
odebrane obcym językiem,
skreślane z mapy przez ponad pół wieku

mówią:
dzieci witają podróżnych po chińsku,
nie pamiętając o po, o bo, o ma
dla nich to wyblakłe wietrzne konie,
galopujące słowa na lungta,
że coś było i było inaczej,
tam niedaleko podniebnego Lhasa

na wietrze uparcie
z zapamiętaniem mantra powraca echem
"Om mani padme hum"
wirem kolorów słowa krążą z tłumem,
wokół świątyni Jokhang nieodwracalnie,
zawsze w prawo, jak ludzki zegar,
pod przeczystym niebem,
z paletą rozpędzonego damaru

tylko ja, tu przez chwilę obca,
idę pod prąd, mieszam nurt,
ale budzi mnie Budda o tysiącu twarzy

zaczynam rozumieć prośby,
spokój i milczenie dłoni odbijanych w glinianych csa-csa

nie mam nic i mam i będę miał wszystko,
kiedy wrócę pod niebo, które blisko nieba

mówi mój przyjaciel bez domu,
z Tybetu - Kelsang

2008.03.25

tanka – religijne malowidła na materiale
po, bo, sufiksy oznaczające rodzaj męski
ma - sufiks oznaczający rodzaj żeński
lungta – dosłownie "wietrzne konie", tybetańskie flagi modlitewne
Om mani padme hum – najpopularniejsza mantra buddyjska, nieprzetłumaczalna, dosłownie nawiązująca do Buddy i porównująca go do potęgi kwiatu lotosu
świątynia Jokhang - http://pl.wikipedia.org/wiki/Jokhang
damar – mały, ręczny bębenek ze sznurkami
csa-csa – małe gliniane płaskorzeźby
Kelsang – imię buddyjskiego mnicha; poznałam go w 2001 roku i od tego czasu się przyjaźnimy. Kelsang od kilku lat pracuje w Dharamsala w północnych Indiach, dla organizacji Gu-Chu-Sum, zajmującej się pomocą dla byłych więźniów politycznych z Tybetu.


koperta znaleziona pod niebieskimi drzwiami

"W odpowiedzi na P... (tu nieczytelne) prośbę
odpowiadam z całym i należnym... (tu zamazane),
że mimo pokładanej nadziei nie podejmuję się zastępstwa.

Weekendy mam zaplanowane od dawna,
nie mówiąc o dniach powszednich i świętach ruchomych
zgodnie z przykazaniami i jest mi żal,
że nie wzięto tego pod uwagę wcześniej.

Pozycja wymagała poświęcenia, samotności,
skupienia i energii nadludzkiej. Także wyobraźni.
Świadectwa istnieją niepodważalne na to,
że obowiązki przyjęto bez warunków,
lub zmrużenia oka. Więc proszę się nie zasłaniać
zmęczeniem, słabymi wynikami i zniechęceniem.

Zarządzanie populacją ziemi nigdy nie było
łatwe w założeniu. Wymykanie się spod kontroli
proponuję załatwić odręcznie. Najlepiej
niezapowiedzianym końcem świata. Bez świadków.

Jako gest dobrej woli dołączam dysk
z nieograniczoną RAM i nową bazę danych -
- eksperymentalna wersja 1.1.
Winna wystarczyć na circa 2000 lat.

Z poważaniem... (tu nieczytelny podpis, odcisk palca,
zdjęcie tęczówki, zapach konwalii i próbka DNA)"


2007.05.15


Krzyk królewski

Nie potrafię już chodzić po świecie z godnością,
nie mogę nawet na czworakach.
Co ze mnie za zwierzę? – Takie chybotliwe.
Staję się więc pytonem i zaczynam pełzać.
Łzy zamieniają się w złote plamy,
możesz policzyć ile ich mam na łuskach.

Poznasz mnie dobrze, bo moje ciało to moja historia.

Dzisiaj w nocy znowu przyszli do mnie umarli.
Naznaczyli czoło olejem. Pachniało dzieciństwem.

Zaczyna świtać za oknem.
Ściany obserwują jak zwijam się z bólu
i niepewnie krzyczę.

W źrenicy chowam skórę węża,
obmywam twarz z popiołu
i wychodzę.


*** mówisz że jestem powodem bezsenności

mówisz że jestem powodem bezsenności
w pulsujących tutaj
i wspólnych śladach na ręczniku

znacząc jutro mokrym oddechem
kreślisz nasze na chwilę
kolejnym krokiem na kredyt
między wierszami zimnego trzeba

smakuj mnie bez planu
zanim zamknie się noc
tuląc ciszę
w niedozwolonym razem

chcę uwierzyć
że miłość jest jak deszcz
chociaż pora zamykać drzwi


niedomknięte drzwi

nie zapukasz nawet

usiądziesz w zagłębieniach myśli
z pragnieniami podwiniętymi
niczym nogi w fotelu

umoczysz usta przypadkiem
w nie wróżonych fusach
zanim spłyniesz spojrzeń nurtem leniwym
w szuwarach włosów przystani wypatrując
którą strawił ogień
zaprószonych przed laty namiętności

już nie powiem - zostań

ukojenie może znajdziesz
w lekkiej słonej bryzie
jak rzeki które nie potrafią zawrócić



Łódź.15.11.2006.


retrospektywnie

doba jak każda
ta sprzed dwudziestu
i dzisiaj
tak samo pachnie melancholią
snując pajęcze sieci

wtedy we dwoje
a osobno
w pustce stawiali kroki
mniej niż zero
monotonnie powtarzały ściany

dziś w zapomnieniu tamto
tylko nocnym koszmarem
niepewnością w codzienność
wrasta jak perz

lecz czasem
przystają wskazówki gdy puka słońce
rozlewając leniwe szczęście
rozszeptane w zaklęciach

doba wzrasta w poszumie
pieszczotą nieznaną
bezdrożami wiedzie
na chwilę
spełniając pragnienia

11.04.2008r.


to jeszcze nie wszystko miły

Powracam w oczy nadal zdziwione -
nie odpłynę, bo żywe i patrzą uparcie
prosto w błysk uda, i nagie ramiona.

Szepczesz miłość, a we mnie rodzi się strach -
przecież nie musisz kochać. Dałeś czyste

jezioro - a myślałam, że usnęło tego lata.

Znowu nie wiem, po prostu nie wiem,
jak falą wezbrać w twoich dłoniach,
jak zapatrzyć się w nagłe przypływy.

Wystarczy dojrzewanie księżyców
i miękkość ust nad ranem.

23.08.08 Sława


***umówiłem się z deszczem

umówiłem się z deszczem
na rogu w kwiaciarni pachnącej
różami i półmrokiem

nie przyszedł

zawiedziony parasol
nie rozwinął skrzydeł
szmerem kropel nie zagadał

poszliśmy w park
między drzewami
Radziwiłł Panie Kochanku przechadzał się
sam
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
POSTscriptum Strona Główna » INFO » Dział informacyjny » Konkursy zakończone » Primus Inter Pares - Wiersze wolne i białe


Kontakt:

w sprawach merytorycznych:
Amandalea: amandalea@interia.pl, Leszek Wlazło: niepoeta2@wp.pl

w sprawach techniczno-merytorycznych:
Łukasz Pfeffer (luk19952): lukasz@pfeffer.com.pl


Pfeffer.com.pl - Zaistniej w internecie
 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by Nieoficjalny support phpBB2 by Przemo