pątniczka
Dołączyła: 29 Sie 2008 Posty: 4966 Skąd: chata za wsią
Wysłany: 2009-03-05, 10:47 Czupurek
Dzień zaczął się wcześnie. Po nieprzespanej z różnych (głównie bolących , nie mylić z bolesnymi )względów nocy z dodatkowymi atrakcjami typu: lodówka zastępująca swym odgłosem szum, a raczej sztorm morza. Krzyk mew i mewek za oknem, tudzież chrapanie sąsiadki i zakwasy po ćwiczeniach; przemogłam się i pierwszy raz od dwóch dni zwlokłam się przed siódmą na śniadanie – tragedia, dla mnie to środek nocy, mój żołądek jeszcze smacznie śpi o tej porze. A trzeba dodatkowo pokonać labirynt korytarzy. Panie przy moim stoliku oczywiście skomentowały sarkastycznie ten fakt. Przez dwa dni bowiem śniadania przynosiła mi współlokatorka dbając, o mój zasób przedpołudniowej energii.
Moja współlokatorka , to szczęśliwa osoba, udało jej się trafić na ciekawsze towarzystwo przy stoliku ( miejsca przy stolikach przyznano pierwszego dnia na chybił trfił). Ja nie urodziłam się w czepku, pani obok tryska humorem- inaczej , ciągle na wszytko narzeka, nic jej się nie podoba, prawdziwa malkontentka. Działa na wszystkich od rana destrukcyjnie.
Przy stoliku obok, p.Czupurek chwalił się, że panie nie dają mu spokoju , podrywają go, na prawo i lewo. Nie może się wprost opędzić od płci pięknej, chociaż sam urodą i elokwencją nie grzeszy.
Zapytany o wczorajsze wieczorne tańce / to nic, że post, ponoć w sanatoriach jest dyspensa/ odpowiedział krótko - ubawiłem się świetnie, lecz z inną damą, bo ta poprzednia śmierdziała dymem i wędzoną kiełbasą z popołudniowego ogniska. A na baletach były piękne panie-byłem w raju. Tutaj, to tylko same kury domowe, siedzące w pierwszych ławkach w kościele.
/W tym momencie opowieści zaczęłam się zastanawiać czy już mi rosną skrzydła i kto tu gdacze /.
Współlokatorka , zaproponowała mu tę pierwszą ławkę w niedzielę w kościele,może dzięki zabiegom i temu, jak Bozia będzie łaskawa poprawi się jego zdrowie nie tylko fizyczne . Wskazana byłaby również jako, że jest okres przedświąteczny wcześniejsza spowiedź. - Czupurek na to, że się już wyspowiadał w nocy...
Panowie od razu wymyślili pokutę, zamiast masażu będzie ciągnął wielki kamień wyłowiony z morza i znaczył nim swój ślad na pisaku....
to drugie opowiadanko, bo pierwsze się zablokowało
cdn...
_________________ słowa palą, więc pali się słowa
nikt o treści popiołów nie pyta
lilak,
z życia wziete, czuje się w nim doslowność ale nie brak i satyrycznego zacięcia, myślę, ze mozna je jeszcze wygładzić, troszkę skrócić i bedzie sanatoryjny obrazek
pozdrawiam
pątniczka
Dołączyła: 29 Sie 2008 Posty: 4966 Skąd: chata za wsią
Wysłany: 2009-03-16, 15:42
Gabryśka napisał/a:
myślę, ze mozna je jeszcze wygładzić,
zawsze można coś wygładzić, dzięki , że zajrzałaś.....
pozdrawiam
_________________ słowa palą, więc pali się słowa
nikt o treści popiołów nie pyta